Od dłuższego czasu nie było posta na watasze. Teraz więc będę dodawać wasze opo i swoje też.
Dziękuje i przepraszam.
Alfa Layla
poniedziałek, 22 lipca 2013
niedziela, 30 czerwca 2013
Fell CD Layly
-Hej, jestem już zdrowa.- uśmiechnęła się.
- Cześć... - przytuliłem waderę - wiesz jak tęskniłem.... - pocałowałem w policzek
<Layla? brak weny -_- >
- Cześć... - przytuliłem waderę - wiesz jak tęskniłem.... - pocałowałem w policzek
<Layla? brak weny -_- >
Od Layly
Nareszcie wyzdrowiałam. Zaczęłam szukać Fella. Zobaczyłam ,że pije wodę nad jeziorem.
-Hej, jestem już zdrowa.- uśmiechnęłam się.
< Fell? >
-Hej, jestem już zdrowa.- uśmiechnęłam się.
< Fell? >
Od Giny CD. Dena i Lily
Ruszyliśmy na polowanie. Zobaczyłam w krzakach sarnę i powiedziałam do Dena i Lily:
- Osaczymy ją. Den, ty zajdź ją od tyłu, ja wezmę ją z lewej, a Lily z prawej.
Wilki się zgodziły i zajęliśmy miejsca pośród drzew. Pierwszy zaatakował Den. Sarna przestraszona zaczęła uciekać w stronę Lily, która nagle wyskoczyła z krzaków i chwyciła ją za szyję. Sarna szarpnęła się i wyrwała, a potem odbiegła. Wyskoczyłam z mojej kryjówki i dogoniłam ją. Chwyciłam ją za kark i zaczęłam dusić, a Den wskoczył jej na grzbiet i powalił ją na ziemię. Przybiegła Lily i pomogła mu unieruchomić sarnę, a ja w tym czasie udusiłam ją.
Zmęczeni, ale szczęśliwi zabraliśmy się do jedzenia. Jedliśmy mięso w miłym cieniu drzew.
<Den, Lily?>
- Osaczymy ją. Den, ty zajdź ją od tyłu, ja wezmę ją z lewej, a Lily z prawej.
Wilki się zgodziły i zajęliśmy miejsca pośród drzew. Pierwszy zaatakował Den. Sarna przestraszona zaczęła uciekać w stronę Lily, która nagle wyskoczyła z krzaków i chwyciła ją za szyję. Sarna szarpnęła się i wyrwała, a potem odbiegła. Wyskoczyłam z mojej kryjówki i dogoniłam ją. Chwyciłam ją za kark i zaczęłam dusić, a Den wskoczył jej na grzbiet i powalił ją na ziemię. Przybiegła Lily i pomogła mu unieruchomić sarnę, a ja w tym czasie udusiłam ją.
Zmęczeni, ale szczęśliwi zabraliśmy się do jedzenia. Jedliśmy mięso w miłym cieniu drzew.
<Den, Lily?>
czwartek, 27 czerwca 2013
UWAGA
Przypominam o pisaniu opowiadań!
Jeśli nie dostane ani jednego od was będę zmuszona do usunięcia wilków!
Jeśli nie wiecie która/y z was ma napisać to WSZYSTKIE WILKI!
Jeśli nie dostane ani jednego od was będę zmuszona do usunięcia wilków!
Jeśli nie wiecie która/y z was ma napisać to WSZYSTKIE WILKI!
~Wasza Alfa Fell
niedziela, 9 czerwca 2013
Od Dena CD. Lily i Giny
-To ja wybiorę swoją zdobycz!
Wszyscy ganialiśmy za sarnami jak nienormalni. Po długiej gonitwie Jadnak nic nie złapaliśmy.
< Lily? Gina? >
Wszyscy ganialiśmy za sarnami jak nienormalni. Po długiej gonitwie Jadnak nic nie złapaliśmy.
< Lily? Gina? >
Od Adonisa CD. Fella
-Oczywiście ,że tak. Jeżeli nie będzie jeść
straci energie do końca a wtedy wiesz co się stanie....Jurto będziesz
mógł z nią rozmawiać i ją odwiedzać. Jeżeli chodzi o Arianne w naszej
norze rozmawiałem z nią i nie powinna przychodzić.
sobota, 8 czerwca 2013
Od Sabiny
Gdy rano się obudziłam ujrzałam małe promyczki słońca. Wstałam i poszłam na spacer. Widziałam wiele wilków, ale moją uwagę przykuł jeden basior:
- Hej, jestem Sabina, a ty?
- Mów mi Den.
- Może pójdziemy na poranny spacer? - zapytałam
<Den?>
Od Fell'a CD Adonisa
- Rozumiem.... - powiedziałem i po chwili dodałem do ledwo przytomnej Layly - ... szybko wyzdrowiej.. - i poszedłem. Razem z Harpunem zrobiliśmy patrol (latając nad terenami) by sprawdzić czy dla Layly będzie bezpiecznie. Widziałem wiele wilków, ale pochodzili z watahy.
- Co teraz robimy? - zapytałem
- Może pójdziemy zapolować? - zapytał Harpun
- Ja opadam z sił i nie mogę się skoncentrować, może ty upolujesz?
- Rozumiem... - i poleciał na łowy.
*** Kilka minut później ***
- Co tak szybko? - zapytałem
- A wiesz że nie wiem.. jakoś tak wyszło - powiedział Harpun podawając mi jelenia.
- Dzięki...
- Spoko....
*** Po zjedzeniu ***
- Chyba trzeba już iść... - powiedział Harpun
- No... ty leć koło nory Layly by pilnować by nikt nie wchodził, ok?
- Oczywiście...
- Dzięki... - i poszliśmy każdy w swoją stronę.
*** Rano ***
Gdy rano się obudziłem nie ujrzałem Layly koło siebie. Pamiętałem co się stało, ale chyba nigdy tego nie zapomnę. Postanowiłem pójść na łowy by upolować coś dla Layly i Harpuna. Upolowałem dwie sarny. Zagwizdałem po Harpuna i przyleciał.
- Weżniesz te sarny... - powiedziałem wskazując oczami na sarny.
- Dobra i gdzie je?
- Do Layly jedna i dla Ciebie...
- A ty?
- Zdążę zjeść... - powiedziałem i nagle zaburczało mi w brzuchu.
- Ale ty musisz jeść! - powiedział zły Harpun
- Wiem... dla mnie ważniejsza jest Layla i Ty.
- Niech Ci będzie... - powiedział Harpun i poleciał do Layly, a ja za nim.
Przy jej norze spotkałem Adonisa:
- Cześć Adonis, z Laylą lepiej?
- Tak
- A można dać jej jedzenie? - zapytałem
<Adonis?>
- Co teraz robimy? - zapytałem
- Może pójdziemy zapolować? - zapytał Harpun
- Ja opadam z sił i nie mogę się skoncentrować, może ty upolujesz?
- Rozumiem... - i poleciał na łowy.
*** Kilka minut później ***
- Co tak szybko? - zapytałem
- A wiesz że nie wiem.. jakoś tak wyszło - powiedział Harpun podawając mi jelenia.
- Dzięki...
- Spoko....
*** Po zjedzeniu ***
- Chyba trzeba już iść... - powiedział Harpun
- No... ty leć koło nory Layly by pilnować by nikt nie wchodził, ok?
- Oczywiście...
- Dzięki... - i poszliśmy każdy w swoją stronę.
*** Rano ***
Gdy rano się obudziłem nie ujrzałem Layly koło siebie. Pamiętałem co się stało, ale chyba nigdy tego nie zapomnę. Postanowiłem pójść na łowy by upolować coś dla Layly i Harpuna. Upolowałem dwie sarny. Zagwizdałem po Harpuna i przyleciał.
- Weżniesz te sarny... - powiedziałem wskazując oczami na sarny.
- Dobra i gdzie je?
- Do Layly jedna i dla Ciebie...
- A ty?
- Zdążę zjeść... - powiedziałem i nagle zaburczało mi w brzuchu.
- Ale ty musisz jeść! - powiedział zły Harpun
- Wiem... dla mnie ważniejsza jest Layla i Ty.
- Niech Ci będzie... - powiedział Harpun i poleciał do Layly, a ja za nim.
Przy jej norze spotkałem Adonisa:
- Cześć Adonis, z Laylą lepiej?
- Tak
- A można dać jej jedzenie? - zapytałem
<Adonis?>
Od Adonisa CD. Fella
-Złapała wirusa.Musi leżeć w norze bez
słońca sama przez 3 dni .Po 3 dniach można ją już odwiedzać ,ale słońca
nie może zobaczyć przez tydzień jeżeli zobaczy wirus cofnie się o
tydzień i znowu będzie musiała leżeć bez nikogo.Nie możemy wpuszczać
także Arianny od Layly w dniu odwiedzin ponieważ Arianna świeci się jak
promienie słońca.
< Fell dokończysz? >
< Fell dokończysz? >
czwartek, 6 czerwca 2013
Od Charlotte
Postanowiłam ,że wybiorę się na spacer. Mama zasnęła a taty nie było. Wymknęłam się po cichu z jaskini i skierowałam w stronę lasu. Pina leciała nad moją głową. Widocznie chciała mi towarzyszyć. Po kilku minutach drogi spotkałam niebiesko-białą wilczycę.
-Cześć, należysz do watahy mojej mamy?
-Hej, jestem Karena. Ty pewnie jesteś przyszłą alfą?
-Tak. Co robisz?
< Karena? >
-Cześć, należysz do watahy mojej mamy?
-Hej, jestem Karena. Ty pewnie jesteś przyszłą alfą?
-Tak. Co robisz?
< Karena? >
Od Lily CD. Dena i Giny
Gina zaproponowała polowanie. Ja i Den zgodziliśmy się i poszliśmy we trójkę, w stronę polany. Zobaczyliśmy duże stado jeleni.
-Jaki mamy plan?- Spytał się Den.
-Może każdy wybierze sobie zdobycz i upoluje samodzielnie? To może być fajna zabawa.
< Gina? Den? >
-Jaki mamy plan?- Spytał się Den.
-Może każdy wybierze sobie zdobycz i upoluje samodzielnie? To może być fajna zabawa.
< Gina? Den? >
Od Giny CD. Dena
- Tak, bardzo chętnie popływam – powiedziałam.
Razem z Denem i Lily weszliśmy do wody. pogoda była piękna. Świeciło słońce, było bardzo gorąco. Z radością pluskaliśmy się w wodzie i nurkowaliśmy. Po zabawie usiedliśmy na brzegu i odpoczywaliśmy.
Czułam, że lubię Dena i Lily. Miło spędzaliśmy razem czas. W pewnym momencie poczułam się głodna.
- Może pójdziemy zapolować? – zaproponowałam.
< Den lub Lily, dokończcie >
Od Fell'a CD Layly
Gdy skończyliśmy zebranie zauważyłem że Layla źle się czuje:
- Layla, jest Ci dobrze? - zapytałem zaniepokojony.
- Nie nic.. - powiedziała i zemdlała.
- Oj chyba nie... - powiedziałem i zagwizdałem po Harpuna.
- Tak? - zapytał Harpun
- Weź Layle do mojej nory, a ja pobiegnę po szamana.
- Dobra... - Harpun poleciał.
- Ta tylko gdzie ja znajdę szamana ?! - zapytałem samego siebie - już chyba wiem... - i pobiegłem do Adonis'a.
- Cześć, co się dzieje? - zapytał Adonis
- Coś z Layl'ą nie tak
- To biegniemy - powiedział i pobiegł razem ze mną do mojej nory, gdzie znajdowała się Layla.
*** W norze ***
- Co z nią jest? - zapytałem.
<Adonis? Layla?>
- Layla, jest Ci dobrze? - zapytałem zaniepokojony.
- Nie nic.. - powiedziała i zemdlała.
- Oj chyba nie... - powiedziałem i zagwizdałem po Harpuna.
- Tak? - zapytał Harpun
- Weź Layle do mojej nory, a ja pobiegnę po szamana.
- Dobra... - Harpun poleciał.
- Ta tylko gdzie ja znajdę szamana ?! - zapytałem samego siebie - już chyba wiem... - i pobiegłem do Adonis'a.
- Cześć, co się dzieje? - zapytał Adonis
- Coś z Layl'ą nie tak
- To biegniemy - powiedział i pobiegł razem ze mną do mojej nory, gdzie znajdowała się Layla.
*** W norze ***
- Co z nią jest? - zapytałem.
<Adonis? Layla?>
środa, 5 czerwca 2013
Od Dena CD. Giny
-Nazywam się Den.-Powiedziałem.- A to jest Lily. Niedawno dołączyłaś, prawda?
-Tak.
-Chcesz z nami popływać?
< Gina? >
-Tak.
-Chcesz z nami popływać?
< Gina? >
od Sektry: Jak poznałam Rolis?
Pewnego dnia razem z mamą (Arianną) poszłam na kwiatową łąkę żeby uczyć
się latać.Niestety nie wychodziło mi to najlepiej i mama niebyła w
stanie mnie nauczyć nie mogłam się skupić.Tata nie mógł mnie uczyć bo
uczył chłopaków (moich braci) latać.Poprosiłam mamę o przerwę mama
poszła po jakąś wodę ,a ja oglądałam kwiaty.Nagle na jednym kwiatku
spostrzegłam pięknego kolorowego motyla .Zaczęłam bawić się z nim gdy on
nagle wzbił się w powietrze ,podążałam za nim i nagle usłyszałam krzyk
mamy: Sektro! Nauczyłaś się latać!
Ucieszyłam się i od tond Ralis bo tak się nazywał motyl została moją towarzyszką.
Ralis:

Imię :Ralis
Wiek:100
Płeć:Samica
Moce: tworzenie tęczy,może się świecić,włada maną
Charakter:Miła ,Towarzyska,Przyjacielska,Dzielna,Rozważna
Ucieszyłam się i od tond Ralis bo tak się nazywał motyl została moją towarzyszką.
Ralis:
Imię :Ralis
Wiek:100
Płeć:Samica
Moce: tworzenie tęczy,może się świecić,włada maną
Charakter:Miła ,Towarzyska,Przyjacielska,Dzielna,Rozważna
Od Giny
Cześć
wszystkim, jestem w watasze nowa. Bardzo się cieszę że tu dołączyłam.
Opowiem wam, jak to się stało, że moi rodzice zginęli i zostałam sama.
Wcześniej mieszkaliśmy z Słonecznej Dolinie. Któregoś dnia w nocy obudziły mnie krzyki. Wyglądnęłam przez okno i z przerażeniem zobaczyłam, że cała Dolina stoi w płomieniach. Wyskoczyłam przez okno i uciekłam. Niestety moi rodzice nie zdążyli uciec i pochłonął ich ogień… Teraz mam jednak nadzieję, że ta wataha zastąpi mi dom. Chciałabym móc zapomnieć o urazach z przeszłości. *** Drugiego dnia od mojego dołączenia do watahy spacerowałam po jej terenach. Doszłam do wodospadu Niagara i zobaczyłam tam jakiegoś wilka. Podeszłam bliżej. - Cześć – przywitałam się. - Cześć – odpowiedział. - Mam na imię Gina. Jestem tu nowa. A ty, jak masz na imię? <Den, o ciebie chodzi > |
|
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Od Dena CD. Lily
-Nie. Idę z tobą.- Uśmiechnąłem się.
Gdy doszliśmy Lily żwawo wskoczyła do wody.
< Lily? >
Gdy doszliśmy Lily żwawo wskoczyła do wody.
< Lily? >
Od Lily CD. Dena
-Tak.
Wyszliśmy z jaskini. Szliśmy, a po drodze spotykaliśmy różne wilki: Laylę i Fella przy Jeziorze Zachodu Słońca, Ariannę i Adonisa na Kwiatowej Łące, nawet dzieci bawiły się w Ogrodzie Szamanów, a Karena i Gina spacerowały po równinach. Co to za jakieś grupy? Gdy doszliśmy do Lodowych Gór zaczęła się ulewa.
-Chyba musimy wracać.- Powiedział Den.
-Jak chcesz to wracaj ja idę nad Wodospad Niagara.
< Den? >
Wyszliśmy z jaskini. Szliśmy, a po drodze spotykaliśmy różne wilki: Laylę i Fella przy Jeziorze Zachodu Słońca, Ariannę i Adonisa na Kwiatowej Łące, nawet dzieci bawiły się w Ogrodzie Szamanów, a Karena i Gina spacerowały po równinach. Co to za jakieś grupy? Gdy doszliśmy do Lodowych Gór zaczęła się ulewa.
-Chyba musimy wracać.- Powiedział Den.
-Jak chcesz to wracaj ja idę nad Wodospad Niagara.
< Den? >
Od Dena CD. Lily
Wstałem z ziemi.
-Może wrócimy do watahy?- Spytałem.
-Dobrze.
Poszliśmy w stronę legowiska. Kiedy wróciliśmy coś było nie tak. Trzy nowe szczeniaki i jedna wadera.
-Teraz będzie tu bardzo tłoczno.
-Tak, ale tylko w czasie zabrań.- Powiedziała Lily.
Po chwili ciszy:
-Lily. Chcesz się przejść?- Zapytałem.
< Lily? >
-Może wrócimy do watahy?- Spytałem.
-Dobrze.
Poszliśmy w stronę legowiska. Kiedy wróciliśmy coś było nie tak. Trzy nowe szczeniaki i jedna wadera.
-Teraz będzie tu bardzo tłoczno.
-Tak, ale tylko w czasie zabrań.- Powiedziała Lily.
Po chwili ciszy:
-Lily. Chcesz się przejść?- Zapytałem.
< Lily? >
Od Layly CD. Fella
-Dzięki Fell. Ale z tym "ukatrupię" już się trochę przestraszyłam.- A Teg...- Spojrzałam na niego.
-Ja się schowam.- Krzyknął.
Skoczyliśmy zebranie. Wyszłam z jaskini. Miałam złe przeczucia.
< Fell? >
-Ja się schowam.- Krzyknął.
Skoczyliśmy zebranie. Wyszłam z jaskini. Miałam złe przeczucia.
< Fell? >
Od Arianny i Adonisa
Pewnego dnia z Adonisem zauważyłam że zaczęłam tyć i ciągle się
obżerałam. W końcu nie mogłam latać i tworzyć z Laylą dniu. Zaczęłam
więc płakać ,Adonis poszedł do Layly i powiedział że przytyłam i płacze
bo nie mogę nawet się podnieść. Layla przyszła i powiedziała żebym
odpoczęła jeszcze kilka dni ,a jeżeli będę dalej tyła zawiozą mnie do
specjalnego doktora bo adonis nie wiedział co mi jest.Pewnej nocy zaczął
mnie boleć brzuch tak bardzo że zaczęłam krzyczeć. Adonis przestraszony
pobiegł do Layly. Gdy wrócił do mnie z Laylą zobaczyli 3 malutkie
szczeniaczki: 2 samce 1 samiczka:
Imię: Sektra
Rodzaj: Wilk niebios
Wiek: 0.1 (nieśmiertelna)
Płeć: Wadera
Moce: Moce tworzenia chmur, latanie, hipnoza, strzelanie piorunami
Charakter: Miła, wrażliwa, przyjacielska, dzielna
Hierarchia: Przyszła beta
Partner: Za młoda
Stanowisko: Przyszła łowczyni
............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Imię: Mirus
Rodzaj: Wilk wichur
Wiek: 0.1 (nieśmiertelny)
Płeć: Basior:
Moce: Tworzenie wichur, laserowe oczy, latanie, mocny skok
Charakter: Dzielny, lubi się przechwalać, przyjacielski
Hierarchia: Przyszły gamma
Partner: Za młody
Stanowisko: Przyszły łowca
............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Imię: Arkes
Rodzaj: Wilk gwiazd
Wiek: 0.1 (nieśmiertelny)
Płeć: Basior
Moce: Tworzenie światła, oślepianie, szybkość, latanie
Charakter: Miły, pomocny, dzielny, przyjacielski
Hierarchia: Przyszły gamma
Partner: Za młody
Stanowisko: Przyszły łowca
Imię: Sektra
Rodzaj: Wilk niebios
Wiek: 0.1 (nieśmiertelna)
Płeć: Wadera
Moce: Moce tworzenia chmur, latanie, hipnoza, strzelanie piorunami
Charakter: Miła, wrażliwa, przyjacielska, dzielna
Hierarchia: Przyszła beta
Partner: Za młoda
Stanowisko: Przyszła łowczyni
............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................
Imię: Mirus
Rodzaj: Wilk wichur
Wiek: 0.1 (nieśmiertelny)
Płeć: Basior:
Moce: Tworzenie wichur, laserowe oczy, latanie, mocny skok
Charakter: Dzielny, lubi się przechwalać, przyjacielski
Hierarchia: Przyszły gamma
Partner: Za młody
Stanowisko: Przyszły łowca
............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................
Imię: Arkes
Rodzaj: Wilk gwiazd
Wiek: 0.1 (nieśmiertelny)
Płeć: Basior
Moce: Tworzenie światła, oślepianie, szybkość, latanie
Charakter: Miły, pomocny, dzielny, przyjacielski
Hierarchia: Przyszły gamma
Partner: Za młody
Stanowisko: Przyszły łowca
Od Arianny CD. Tega
-Chyba za tydzień mam nadzieje że przez ten czas wyzdrowieje , nie chce
zostawiać ci wszystko na głowie jeżeli chodzi o dzień bo wiem że i tak
masz dużo obowiązków.
Tydzień później Arianna prawie już wyzdrowiała ,a Adonis wrócił do niej i uleczył ją. Arianna mogła robić z Laylą dzień .
Tydzień później Arianna prawie już wyzdrowiała ,a Adonis wrócił do niej i uleczył ją. Arianna mogła robić z Laylą dzień .
Nowa wilczyca - Gina
Imię: Gina
Rodzaj: Wilk ognia i nocy
Wiek: 3 lata
Płeć: Wadera
Moce: Moc panowania nad ogniem, widzenie w ciemności, niewidzialność
Charakter: Raczej towarzyska odważna, trochę zadziorna, dla nieprzyjaciół bezwzględna
Hierarchia: Gamma
Partner: Szuka
Stanowisko: Łowca
Towarzysz
Imię: Firefight
Rodzaj: Gryf
Wiek: 2 lata
Płeć: Samiec
Moce: Moc panowania nad ogniem, latanie, super siła
Charakter: Tajemniczy zadziorny
Od Lily
Już od kilku dni należałam do watahy wschodu słońca. Od alfy, Layly dowiedziałam się ,że pomnie dołączył jakiś basior. Znałam już wszystkich oprócz jego. Szłam przez polane, aż nagle wpadłam na Tega.
-Nic ci nie jest?- Spytałam.
-Nie, wszystko w porządku. Ja idę do szczeniaków mojej siostry.- Powiedział.- Pa
-Pa... Ej znasz może nowego wilka?
-Den? Tak wczoraj dołączył.- Powiedział w biegu.
Poszłam dalej. Gdy dochodziłam do wysokich gór, znów na kogoś wpadłam.
-Ile razy jeszcze to mi się zdarzy?- Burknęłam.
-Oj sorry...
Naskoczyłam na wilka i przygniotłam go do ziemi. Taki mój zawód. Jestem przywódczynią zwiadów.
-Kim jesteś!?- Warknęłam.
-Jestem nowy. Nazywam się Den.
-Hmm.- Puściłam go.- Ale jeśli kogoś skrzywdzisz...
-Spokojnie. Nie wierzysz? Spytaj się Layly.
-Ok. Wierze ci.
< Den? >
-Nic ci nie jest?- Spytałam.
-Nie, wszystko w porządku. Ja idę do szczeniaków mojej siostry.- Powiedział.- Pa
-Pa... Ej znasz może nowego wilka?
-Den? Tak wczoraj dołączył.- Powiedział w biegu.
Poszłam dalej. Gdy dochodziłam do wysokich gór, znów na kogoś wpadłam.
-Ile razy jeszcze to mi się zdarzy?- Burknęłam.
-Oj sorry...
Naskoczyłam na wilka i przygniotłam go do ziemi. Taki mój zawód. Jestem przywódczynią zwiadów.
-Kim jesteś!?- Warknęłam.
-Jestem nowy. Nazywam się Den.
-Hmm.- Puściłam go.- Ale jeśli kogoś skrzywdzisz...
-Spokojnie. Nie wierzysz? Spytaj się Layly.
-Ok. Wierze ci.
< Den? >
niedziela, 2 czerwca 2013
2 Nowe wilki - Lily i Den
Imię: Lily
Rodzaj: Wilk Miłości i dobrej zabawy
Wiek: 2.4
Płeć: Wadera
Moce: Strzela piorunami, zmiana w dowolne zwierze, teleportacja, potrafi latać, magia
Charakter: Miła, zabawna, opiekuńcza, romantyczna, pomocna, odważna
Hierarchia: Gamma
Partner: Szuka
Stanowisko: Przywódczyni zwiadów
Imię: Ren
Rodzaj: Biały Tygrys
Wiek: 4 lata
Płeć: Samiec
Moce: Metalowe szpony, super szybkość, super siła
Charakter: Groźny, pomocny, odważny, posłuszny
............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................
Imię: Den
Rodzaj: Wilk ziemi
Wiek: 3 lata
Płeć: Basior
Moce: Włada ziemią, widzi w myślach, super siła
Charakter: Miły, odważny, romantyczny
Hierarchia: Gamma
Partner: Podoba mu się Lily
Stanowisko: Wojownik
Imię: Willy
Rodzaj: Smok Metalu
Wiek: 2000 lat
Płeć: Samiec
Moce: Tworzenie bariery ochronnej i metalu, zianie lodem, można na nim latać, jest bardzo zwinny
Charakter: Posłuszny tylko Denowi, niebezpieczny
Od Adonisa
Pewnego dnia Arianna i Adonis dostali wezwanie od Layly (Alfy) żeby
sprawdzili co dzieje się w Ogrodzie Szamanów .W nocy jakieś zwierzę
niszczyło cały teren i rano szamani nie mogą spotykać
się na swoje szamańskie zebrania. Layla miała zbyt dużo obowiązków by sama tam polecieć. Adonis wziął ze sobą Arhamidis jako szpiega Arianna nie wzięła Sariny, ponieważ Sarina źle się czuła. Gdy Arianna zamieniła dzień w noc Adonis i Arianna schowali się za skałą. Arhamidis miała przelecieć nad Ogrodem jak gdyby normalny gołąb spostrzegła dziwne stworzenie były to wielkie krety. Krety rozejrzały się po Ogrodzie myśląc że Arhamidis jest zwykłym gołębiem zaczęły kopać wielkie tunele demolując w ten sposób cały Ogród wtedy Arianna stworzyła światło które oślepiło krety a Adonis użył trucizny paraliżującej i rozerwał krety na pół .
się na swoje szamańskie zebrania. Layla miała zbyt dużo obowiązków by sama tam polecieć. Adonis wziął ze sobą Arhamidis jako szpiega Arianna nie wzięła Sariny, ponieważ Sarina źle się czuła. Gdy Arianna zamieniła dzień w noc Adonis i Arianna schowali się za skałą. Arhamidis miała przelecieć nad Ogrodem jak gdyby normalny gołąb spostrzegła dziwne stworzenie były to wielkie krety. Krety rozejrzały się po Ogrodzie myśląc że Arhamidis jest zwykłym gołębiem zaczęły kopać wielkie tunele demolując w ten sposób cały Ogród wtedy Arianna stworzyła światło które oślepiło krety a Adonis użył trucizny paraliżującej i rozerwał krety na pół .
czwartek, 16 maja 2013
Od Fell'a CD Layly
-Chciałam wam pokazać szczeniaki Alpha.-
Pokazałam wadery.- Teraz chcę poprosić Tega żeby na wszelki wypadek
pilnował ich gdyby mnie i Fella nie było. - powiedziała Layla
- I jeśli wadery będą się oddalać od nor po prostu je zanieść z powrotem, ale zapamiętajcie jeśli spadnie chociaż jeden włosek z ich skóry ... ukatrupię - powiedziałem surowszym głosem - ale mam nadzieje że nie będzie trzeba tego robić - dodałem i oddałem głos Layle.
<Layla?>
- I jeśli wadery będą się oddalać od nor po prostu je zanieść z powrotem, ale zapamiętajcie jeśli spadnie chociaż jeden włosek z ich skóry ... ukatrupię - powiedziałem surowszym głosem - ale mam nadzieje że nie będzie trzeba tego robić - dodałem i oddałem głos Layle.
<Layla?>
Uwaga!!!
1. Opowiadania swoich wilków możecie pisać też do familoso
2. Fell zostaje samcem alfa
3. Przypominam Libby została wywalona
4. familoso będzie przypominał wam o napisaniu opowiadań itp.
2. Fell zostaje samcem alfa
3. Przypominam Libby została wywalona
4. familoso będzie przypominał wam o napisaniu opowiadań itp.
Od Layly. CD Fella
-Musimy pójść do jaskini głównej, żeby pokazać wszystkim szczeniaki.- Powiedziałam
Fell wziął Charlotte i Sabine, i zaniósł je do jaskini. Ja weszłam na wielki głaz, a następnie zawyłam ogłaszając zebranie.
Gdy wszyscy byli już w jaskini głównej zaczęłam:
-Chciałam wam pokazać szczeniaki Alpha.- Pokazałam wadery.- Teraz chcę poprosić Tega żeby na wszelki wypadek pilnował ich gdyby mnie i Fella nie było. Chciałabym jeszcze.....
Przerwał mi Fell i powiedział:
< Fell? >
Fell wziął Charlotte i Sabine, i zaniósł je do jaskini. Ja weszłam na wielki głaz, a następnie zawyłam ogłaszając zebranie.
Gdy wszyscy byli już w jaskini głównej zaczęłam:
-Chciałam wam pokazać szczeniaki Alpha.- Pokazałam wadery.- Teraz chcę poprosić Tega żeby na wszelki wypadek pilnował ich gdyby mnie i Fella nie było. Chciałabym jeszcze.....
Przerwał mi Fell i powiedział:
< Fell? >
Od Fella CD. Layly
Urodziły nam się dwie córeczki Sabina i Charlotte. Były piękne jak Layla. Gdy leżałem koło niej powiedziałem:
- Ależ one piękne
- Chyba po tatusiu - powiedziała Layla
- Raczej po mamusi - powiedziałem i przytuliłem Layle.
<Layla?>
- Ależ one piękne
- Chyba po tatusiu - powiedziała Layla
- Raczej po mamusi - powiedziałem i przytuliłem Layle.
<Layla?>
środa, 15 maja 2013
Od Layly CD. Fella
Poszliśmy do nory... jakby spać :o
Rano spotkaliśmy wilka-staruszka-szamana-lekarza. Zbadał mnie i powiedział:
- się urodzą 2. Wadera. Dziś już być.
Staruszek był nieźle pokręcony :D.
Wieczorem urodziłam 2 wadery:
Imię: Charlotte
Rodzaj: Wilk Magii
Wiek: 6 mies
Płeć: Wadera
Moce: Magia, teleportowanie się, włada żywiołami, sprawianie bólu za pomocą umysłu
Charakter: Miła, ciekawa świata, pomocna,odważna
Hierarchia: Szczeniaki Alpha
Rodzina: Matka Layla, Ojciec Fell
Partner: Za młoda
Stanowisko: Przyszła zwiadowczyni
Towarzysz:

Imię: Pina
Rodzaj: Pierzasty smok
Wiek: 3 mies
Płeć: Samiczka
Moce: Magia, bardzo szybkie latanie, zianie lodem
Charakter: Miła, pomocna, odważna

Imię: Sabina
Rodzaj: Wilk Natury
Wiek: 6 mies
Płeć: Wadera
Moce: Włada naturą, potrafi rozmawiać z roślinami i zwierzętami
Charakter: Miła, odważna, towarzyska, pomocna
Rodzina: Matka Layla, Ojciec Fell
Hierarchia: Szczeniaki Alpha
Stanowisko: Za młoda
< Fell? >
Rano spotkaliśmy wilka-staruszka-szamana-lekarza. Zbadał mnie i powiedział:
- się urodzą 2. Wadera. Dziś już być.
Staruszek był nieźle pokręcony :D.
Wieczorem urodziłam 2 wadery:
Imię: Charlotte
Rodzaj: Wilk Magii
Wiek: 6 mies
Płeć: Wadera
Moce: Magia, teleportowanie się, włada żywiołami, sprawianie bólu za pomocą umysłu
Charakter: Miła, ciekawa świata, pomocna,odważna
Hierarchia: Szczeniaki Alpha
Rodzina: Matka Layla, Ojciec Fell
Partner: Za młoda
Stanowisko: Przyszła zwiadowczyni
Towarzysz:
Imię: Pina
Rodzaj: Pierzasty smok
Wiek: 3 mies
Płeć: Samiczka
Moce: Magia, bardzo szybkie latanie, zianie lodem
Charakter: Miła, pomocna, odważna
Imię: Sabina
Rodzaj: Wilk Natury
Wiek: 6 mies
Płeć: Wadera
Moce: Włada naturą, potrafi rozmawiać z roślinami i zwierzętami
Charakter: Miła, odważna, towarzyska, pomocna
Rodzina: Matka Layla, Ojciec Fell
Hierarchia: Szczeniaki Alpha
Stanowisko: Za młoda
< Fell? >
Od Fella CD. Layly
Layla się zgodziła:
- Dzięki - powiedziałem i pocałowałem Layle. - Layla może to bardzo za szybko (Nie wiem co napisać
), ale chcesz mieć ze mną szczeniaki? jak chcesz nie musisz się zgadzać - zapytałem.
<Layla? nie wiem co pisać
>
- Dzięki - powiedziałem i pocałowałem Layle. - Layla może to bardzo za szybko (Nie wiem co napisać
<Layla? nie wiem co pisać
Od Fella CD. Layly
- Och ten Teg - zaśmiałem się lekko z waderą.
- Może pójdziemy tam gdzie będziemy sami? - Dobrze. Poszliśmy do Alei zakochanych. - To jak Layla zostaniesz moją partnerką? <Layla?> |
||
Od Layly CD. Fella
-Nie.
-A, to szkoda.
-Ale dlaczego?
-No bo nie zostaniesz moją partnerką.
-Nie. ZOSTANE!!!! I MASZ NIE PODSŁUCHIWAĆ!!!!- zrzuciłam z drzewa Tega.
-Już mnie tu nie ma!!!- Uciekł.
< Fell? Nie mam pomysłów XD >
-A, to szkoda.
-Ale dlaczego?
-No bo nie zostaniesz moją partnerką.
-Nie. ZOSTANE!!!! I MASZ NIE PODSŁUCHIWAĆ!!!!- zrzuciłam z drzewa Tega.
-Już mnie tu nie ma!!!- Uciekł.
< Fell? Nie mam pomysłów XD >
Od Fella CD. Layly
Gdy szedłem z Laylą z powrotem do nor ona nagle znikła. Zacząłem jej szukać i znalazłem. Uratowałem ją, a człowieka zabiłem.
- Layla, jesteś cała? - zapytałem zaniepokojony
- Tak, raczej tak.
- Ci ludzie są naprawdę parszywi.
- Prawda.
Po dłuższej chwili.
- Layla?
- Tak?
- Mam pytanie.
- Jakie?
- Zostaniesz moją partnerką? i zaśpiewam Ci coś
- Layla, jesteś cała? - zapytałem zaniepokojony
- Tak, raczej tak.
- Ci ludzie są naprawdę parszywi.
- Prawda.
Po dłuższej chwili.
- Layla?
- Tak?
- Mam pytanie.
- Jakie?
- Zostaniesz moją partnerką? i zaśpiewam Ci coś
Od Layly CD. Fella
Nad jeziorem było bardzo ładnie. Złowiliśmy kilka ryb i zjedliśmy je. Zaczęło się robić późno.
-Musimy wracać.- Powiedziałam
Po dziesięciu minutach drogi ktoś złapał mnie i porwał.
Następnego dnia rano obudziłam się w wilgotnej norze. Nie było ze mną Fella. Wyszłam z tego okropnego miejsca, a następnie skierowałam się na północ.
-Gdzie ja jestem?
-W górach ziemi.- Odpowiedział mi.... człowiek!?
Rzuciłam się na niego.
-Ból.
Nagle upadłam z powodu... no bólu
-Co to ma być? Skąd znasz język wilków? Dlaczego wszystko mnie boli?
Dziewczyna dręczyła mnie jeszcze kilka sekund, dopóki nie pojawił się Fell. Uratował mnie, a człowieka zabił.
< Fell zaczynamy musical:D >
-Musimy wracać.- Powiedziałam
Po dziesięciu minutach drogi ktoś złapał mnie i porwał.
Następnego dnia rano obudziłam się w wilgotnej norze. Nie było ze mną Fella. Wyszłam z tego okropnego miejsca, a następnie skierowałam się na północ.
-Gdzie ja jestem?
-W górach ziemi.- Odpowiedział mi.... człowiek!?
Rzuciłam się na niego.
-Ból.
Nagle upadłam z powodu... no bólu
-Co to ma być? Skąd znasz język wilków? Dlaczego wszystko mnie boli?
Dziewczyna dręczyła mnie jeszcze kilka sekund, dopóki nie pojawił się Fell. Uratował mnie, a człowieka zabił.
< Fell zaczynamy musical:D >
Od Fella CD. Layly
-Co robimy? - zapytała wadera
- Może pójdziemy nad jezioro, akurat słonce zachodzi. - powiedziałem.
<Layla? sory że tak krótko, ale nie mam pomysłów :P >
- Może pójdziemy nad jezioro, akurat słonce zachodzi. - powiedziałem.
<Layla? sory że tak krótko, ale nie mam pomysłów :P >
Od Layly CD. Fella
-Nie wiem.- Dopiero teraz zauważyłam ,że nie ma skrzydeł.- O matko! Ucięli ci skrzydła! To wszystko prze zemnie.- Zasmuciłam się.
-Nie przejmuj się. Nic mi nie będzie... przynajmniej tak myślę.
Nagle zza krzaków wyskoczył wilk. To był Adonis.
-Cześć Layla.- Przywitał się.- Gdzie jest Arianna?
-W norze głównej.- Powiedziałam
Już miał iść kiedy zapytał się Fella czy może mu uleczyć skrzydła.
-Tak. Będzie o wiele lepiej.
Adonis zerwał kilka ziół i przygotował miksturę. Na szczęście się udało.
-Co robimy?- Zapytałam gdy go już nie było.
< Fell? >
-Nie przejmuj się. Nic mi nie będzie... przynajmniej tak myślę.
Nagle zza krzaków wyskoczył wilk. To był Adonis.
-Cześć Layla.- Przywitał się.- Gdzie jest Arianna?
-W norze głównej.- Powiedziałam
Już miał iść kiedy zapytał się Fella czy może mu uleczyć skrzydła.
-Tak. Będzie o wiele lepiej.
Adonis zerwał kilka ziół i przygotował miksturę. Na szczęście się udało.
-Co robimy?- Zapytałam gdy go już nie było.
< Fell? >
Od Fella CD. Layly
-Na pewno jesteśmy pod Lodowymi Górami. - powiedziała Layla
- Aha, a jest tu jakieś wyjście ? - gdy się zapytałem zza roku wyskoczyły niedźwiadki, ale one nie były normalne. Chcieliśmy usiekać w drugą stronę, ale się nie udało... złapali nas, uwiązali nas i zamknęli w klatce. Ja razem z Laylą cierpieliśmy - mi ucięli skrzydła, a jej mocno związali łapy. Z mojego oka wypłynęła łza koloru.... czarnego, wiedziałem że coś się ze mną dzieje. Nagle poczułem siłę w łapach. Uwolniłem swoje łapy, a następnie Layly. Chicho wyszliśmy z klatki.... ale coś się nie udało. Zauważył nas misio (no niedźwiadek )
- Lily uciekaj, ja się nim zajmę
- Ale...
- Żadne ale, Uciekaj! - powiedziałem a misio rzucił się na mnie, ale ja się nie poddam. Miałem lekko skaleczoną łapę, ale to nic. Znalazłem Lily po drodze i wyszliśmy z tego chorego miejsca.
- Co tera robimy? - spojrzałem na Layle
<Layla?>
- Aha, a jest tu jakieś wyjście ? - gdy się zapytałem zza roku wyskoczyły niedźwiadki, ale one nie były normalne. Chcieliśmy usiekać w drugą stronę, ale się nie udało... złapali nas, uwiązali nas i zamknęli w klatce. Ja razem z Laylą cierpieliśmy - mi ucięli skrzydła, a jej mocno związali łapy. Z mojego oka wypłynęła łza koloru.... czarnego, wiedziałem że coś się ze mną dzieje. Nagle poczułem siłę w łapach. Uwolniłem swoje łapy, a następnie Layly. Chicho wyszliśmy z klatki.... ale coś się nie udało. Zauważył nas misio (no niedźwiadek )
- Lily uciekaj, ja się nim zajmę
- Ale...
- Żadne ale, Uciekaj! - powiedziałem a misio rzucił się na mnie, ale ja się nie poddam. Miałem lekko skaleczoną łapę, ale to nic. Znalazłem Lily po drodze i wyszliśmy z tego chorego miejsca.
- Co tera robimy? - spojrzałem na Layle
<Layla?>
wtorek, 14 maja 2013
poniedziałek, 13 maja 2013
Od Layly CD. Fella
Weszliśmy do takiej jaskini:

Zdziwiłam się bo woda nad wodospadem była letnia, a w jaskini było bardzo zimno.
-Ktoś tu jest.- Powiedział Fell.
Odwróciłam się. Za nami stał niedźwiedź polarny. Zaczęliśmy uciekać.
-Na pewno jesteśmy pod Lodowymi Górami.
< Fell? brak pomysłów xD >
Zdziwiłam się bo woda nad wodospadem była letnia, a w jaskini było bardzo zimno.
-Ktoś tu jest.- Powiedział Fell.
Odwróciłam się. Za nami stał niedźwiedź polarny. Zaczęliśmy uciekać.
-Na pewno jesteśmy pod Lodowymi Górami.
< Fell? brak pomysłów xD >
Od Fella CD. Layly
-Fell! Tam jest jaskinia. Może popłyniemy zobaczyć co w niej się znajduje.
- Dobra - powiedziałem. Złapałem waderę za łapę, przysunąłem lekko do siebie i odepchnąłem się skrzydłami od wody, w jaskini znaleźliśmy się szybko. - Troczę tu dziwnie <Layla?> |
||
Od Layly CD. Fella
Skoczyłam w dół i z wielkim pluskiem wpadłam do wody. Fell zrobił to samo. Zanurkowałam, a pod wodą zobaczyłam wejście do jaskini.
-Fell! Tam jest jaskinia. Może popłyniemy zobaczyć co w niej się znajduje.
< Fell? >
-Fell! Tam jest jaskinia. Może popłyniemy zobaczyć co w niej się znajduje.
< Fell? >
Od Fell'a CD. Layly
-Tylko jedno mnie martwi: Inne wilki mogą nas zaatakować. Nie mamy dużego stada.
- Mnie też to martwi, ale jeśli będziemy tworzyć dobre stado, bez kłótni to przetrwamy, nie cieleśnie, a duchowo (trochę jak w kościele o.O), razem stworzymy jedność - powiedziałem bardziej stanowczym głosem.
Gdy doszliśmy nad wodospad moim oczom ukazało się piękność:
- Ale tu ładnie - powiedziałem do wadery i westchnąłem.
<Layla?>
- Mnie też to martwi, ale jeśli będziemy tworzyć dobre stado, bez kłótni to przetrwamy, nie cieleśnie, a duchowo (trochę jak w kościele o.O), razem stworzymy jedność - powiedziałem bardziej stanowczym głosem.
Gdy doszliśmy nad wodospad moim oczom ukazało się piękność:
- Ale tu ładnie - powiedziałem do wadery i westchnąłem.
<Layla?>
Od Layly CD. Fella
-Dobrze. Teg to mój brat. Zostaliśmy wygnani. Moje stado rozpadło się i nowa alfa nas wygnała. Trafiłam tu przez wodospad. Arianna to moja dawna przyjaciółka ze stada. Ona też pewnie została wyrzucona.
Po kolej opowiadałam o wilkach w watasze.
-Tylko jedno mnie martwi: Inne wilki mogą nas zaatakować. Nie mamy dużego stada.
< Fell? >
Po kolej opowiadałam o wilkach w watasze.
-Tylko jedno mnie martwi: Inne wilki mogą nas zaatakować. Nie mamy dużego stada.
< Fell? >
Od Fell'a CD. Layly
-Na razie nie wiem jak będzie. Może gdzieś pójdziemy? Osobiście proponuje Wodospad Niagara. - zaproponowała wadera.
- Dobrze, może po drodze ty coś powiesz o sobie?
<Layla?>
- Dobrze, może po drodze ty coś powiesz o sobie?
<Layla?>
Od Layly CD. Fella
-Na razie nie wiem jak będzie. Może gdzieś pójdziemy? Osobiście proponuje Wodospad Niagara.
< Fell? >
< Fell? >
Od Fella CD. Layly
-.... CO? Dzięki, ale... - powiedziała wadera
- Ale ty na serio jesteś ładna, gdy przechodziłem koło tej watahy to moją uwagę przykułaś Ty, bo nigdy nie widziałem takiej piękności - powiedziałem i czekałem na jej reakcje.
<Layla?>
- Ale ty na serio jesteś ładna, gdy przechodziłem koło tej watahy to moją uwagę przykułaś Ty, bo nigdy nie widziałem takiej piękności - powiedziałem i czekałem na jej reakcje.
<Layla?>
Od Layly CD. Fella
- Dobrze, jak wiesz jestem wilkiem wiatru... - przerwał mu wiatr więc
zatrzymał się i lekko syknął , a na niebie pojawiło się słonce - ...
więc jak wiesz jestem wilkiem wiatru, umiem dowodzić, lubię różne zabawy
i takie ładne wadery jak Ty - spojrzał na mnie i mrugnąłem okiem.
-.... CO? Dzięki, ale...
< Nie umiem nic!!! weź mi pomóż brak pomysłów! >
-.... CO? Dzięki, ale...
< Nie umiem nic!!! weź mi pomóż brak pomysłów! >
Od Fella CD. Layly
-Ciężkie jest życie alfy.- Powiedziała wadera z lekkim uśmiechem na twarzy.- Ciągle jest duuużo pracy.
- Wiem i właśnie to lubię, lubię wyzwania - powiedziałem z lekkim uśmiechem.
- A może powiesz coś o sobie? - zapytała Layla
- Dobrze, jak wiesz jestem wilkiem wiatru... - przerwał mi wiatr więc zatrzymałem się i lekko syknąłem, a na niebie pojawiło się słonce - ... więc jak wiesz jestem wilkiem wiatru, umiem dowodzić, lubię różne zabawy i takie ładne wadery jak Ty - spojrzałem na nią i mrugnąłem okiem.
<Layla? pamiętaj że Fell umie zauroczyć ;3 >
- Wiem i właśnie to lubię, lubię wyzwania - powiedziałem z lekkim uśmiechem.
- A może powiesz coś o sobie? - zapytała Layla
- Dobrze, jak wiesz jestem wilkiem wiatru... - przerwał mi wiatr więc zatrzymałem się i lekko syknąłem, a na niebie pojawiło się słonce - ... więc jak wiesz jestem wilkiem wiatru, umiem dowodzić, lubię różne zabawy i takie ładne wadery jak Ty - spojrzałem na nią i mrugnąłem okiem.
<Layla? pamiętaj że Fell umie zauroczyć ;3 >
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Uwaga dla Fella!
Właściciel wilka "Fell" został zablokowany na Howrse drugie konto zostało usunięte. Proszę o skontaktowanie się ze mną w jakiś sposób!
Pisze jak polityk :D
Pisze jak polityk :D
niedziela, 28 kwietnia 2013
Od Kareny
Wybrałam się na wycieczkę żeby znaleźć wyspę słodkości. Płynęliśmy długo statkiem, i zaczął się sztorm...
-----
- Ło! Jaka burza! - Powiedziała prawie krzykiem Karena, wychodząc na górę.
- I to jaka! - Powiedział Adonis robiąc jakieś magie.
- Wtf co tu robisz - Powiedziała Karena patrząc na jakieś błyski.
- Magię ._. - Powiedział Adonis zajmując się jakimiś dziwactwami.
- Aha spoko. - Powiedziała Karena, kierując się do kuchni.
Jeść, jeść, jeść...
Omnomnomnommniam...
Do kuchni weszła Libby, Karena jak zwykle poprawiła kaptur.
- Siema tajemniczor - Dosiadła się Libby.
- No hej? - Opowiedziała Karena .
- Co tam żresz? - Zapytała Libby.
- Mięso...
Po jakimś czasie sztorm się skończył.
- Ile jeszcze? - Zapytali wszyscy Adonisa
- Długo...
A kiedy przepłynęli obok małej wysepki, Piorun walnął w statek i statek zaczął tonąć...
Wszyscy zaczęli się ewakuować, lecz... Ja siedziałam w kabinie zamknięta, belka zamknęła drzwi, do pokoju zaczęła się lać woda... Fell nie wiedział co robić, ale zauważył że dziura przez którą leciała woda zaczęła się szerzyć, i wypłynie.
Wszyscy popłynęli na wyspę. Nikt nie wiedział co robić więc usiedli w kółku. Fell i Layla wpadli na pomysł - mają przecież siekierę, co prawda trochę z krwią, ale nie przeszkadzało to do ścięcia kilku drzew.
- Słuchajcie mam pomysł, wytnę te drzewa moją siekierą (pokazuje na siekierę), i zrobimy jakieś schronienie...
Po wycięciu, wilki zrobiły jakiś domek, nie był duży, ale jakoś tam się wszyscy wcisnęli. Kiedy nadchodziła noc, większość wilków zauważyła że trawa robi się czerwona... I taka... Wodnista...
- Czy to krew? - Zapytała się Layla, patrząc na swoje w pół czerwone buty.
- Chyba tak... - Odpowiedziała Safira
W pewnym czasie, wszyscy zaczęli słyszeć dźwięki.
- Ta wyspa chyba nie jest... Zbyt bezpieczna. - Powiedział do wszystkich Adonis.
- No właśnie, ta krew właśnie mi zjadła buty. Co robimy? - Odpowiedziała Karena, patrząc na strzępki butów.
- Nie wiem... - Odpowiedział Adonis. - Zaraz! Co to?!
- Co? - Odpowiedziały wilki, patrząc w miejsce gdzie patrzy się Adonis.
W miejscu gdzie wszyscy się patrzyli, latało małe różowe światełko. Kiedy doleciało przed nich, trawa zaczęła się robić różowa, i... gumowa.
- Witajcie. - Powiedziała postać zamieniając się w wróżko/wilka. - Co was sprowadza do Mrocznego Morza?
- Nic, statek nam utonął. - Powiedział do wróżki Adonis wychodząc do przodu, z grona przyjaciół.
- Masakra, nie macie na mapie że to morze trzeba szerokim łukiem omijać? - Odpowiedziała wróżka lądując. - A propos, gdzie płynęliście?
- Wyspa Słodkości, znasz? - Odpowiedział któryś z wilków.
- Znam, jestem jedynym wilkiem co wie gdzie ta wyspa dokładnie jest. Niestety ta wyspa ma osłonę przed wróżkami. ;-; Oprócz mnie ^^
- Czemu? - Zapytały wilki
- Ponieważ wilki/wróżki mają w skrzydłach esencję która ma bardzo dużo słodkości, a jak będziemy mieć kontakt z dużą ilością słodkości, stracimy moce nieodwracalnie, ale na szczęście przyczepiamy do skrzydeł małe urządzonka, co blokują nam przejście do tego.
- No, wróżkowie się rozwijają! - Zaśmiał się Kej.
- O, to ty jesteś ten... Jak to było? Kej? Tak, to ty jesteś tym kajsasem, jakoś nie jesteś zbyt ukryty, heh. - Powiedziała z uśmiechem wróżka.
- A ty łatwa do zabicia. - Odpowiedział Harpun i zniknął między wilkami.
- Miłą macie koleżankę, kontynuując, jak się nazywacie?
- Ja to Karena, obok mnie stoi Kej, to Fell , Harpun , Cleo, Libby, Arhamidis, Adonis, Layla, Safira, Arianna, Teg, Dragon- Opowiedziałam, kolejno pokazując każdego/ą z nich.
- A ty jak się nazywasz? - Zapytałam wychodząc do przodu.
- Ja? Hermeesa
-Wtf? Jakie imię
- Cicho! Wiesz gdzie jest droga do Wyspy Słodkości?
- Chodźcie za mną , TYLKO CICHO!
Weszliśmy przez ogromną bramę z lukru do miejsca gdzie drzewa były z waty cukrowej a chmury z cukru pudru - Wyspa Słodkości
- Chyba zaraz zjem ten domek *oblizuje się*!
-NAWET SIĘ NIE WAŻ!!!
- Nawet pożartować nie można..-powiedziałam i poszłam na tyły.
[Hmmm.. Wyspa Słodkości]
-Ok, zaprowadzę Was do miejsca w którym można se trochę pojeść ;D
- mmmmmmm..- Powiedział Teg po czym zniknął w krzaczku z piernika. Zanim zorientowałam się o co chodzi krzaczka już nie było
- Jedzcie ile chcecie , tylko to ma pozostać naszą SŁODKĄ tajemnicą
-----
- Ło! Jaka burza! - Powiedziała prawie krzykiem Karena, wychodząc na górę.
- I to jaka! - Powiedział Adonis robiąc jakieś magie.
- Wtf co tu robisz - Powiedziała Karena patrząc na jakieś błyski.
- Magię ._. - Powiedział Adonis zajmując się jakimiś dziwactwami.
- Aha spoko. - Powiedziała Karena, kierując się do kuchni.
Jeść, jeść, jeść...
Omnomnomnommniam...
Do kuchni weszła Libby, Karena jak zwykle poprawiła kaptur.
- Siema tajemniczor - Dosiadła się Libby.
- No hej? - Opowiedziała Karena .
- Co tam żresz? - Zapytała Libby.
- Mięso...
Po jakimś czasie sztorm się skończył.
- Ile jeszcze? - Zapytali wszyscy Adonisa
- Długo...
A kiedy przepłynęli obok małej wysepki, Piorun walnął w statek i statek zaczął tonąć...
Wszyscy zaczęli się ewakuować, lecz... Ja siedziałam w kabinie zamknięta, belka zamknęła drzwi, do pokoju zaczęła się lać woda... Fell nie wiedział co robić, ale zauważył że dziura przez którą leciała woda zaczęła się szerzyć, i wypłynie.
Wszyscy popłynęli na wyspę. Nikt nie wiedział co robić więc usiedli w kółku. Fell i Layla wpadli na pomysł - mają przecież siekierę, co prawda trochę z krwią, ale nie przeszkadzało to do ścięcia kilku drzew.
- Słuchajcie mam pomysł, wytnę te drzewa moją siekierą (pokazuje na siekierę), i zrobimy jakieś schronienie...
Po wycięciu, wilki zrobiły jakiś domek, nie był duży, ale jakoś tam się wszyscy wcisnęli. Kiedy nadchodziła noc, większość wilków zauważyła że trawa robi się czerwona... I taka... Wodnista...
- Czy to krew? - Zapytała się Layla, patrząc na swoje w pół czerwone buty.
- Chyba tak... - Odpowiedziała Safira
W pewnym czasie, wszyscy zaczęli słyszeć dźwięki.
- Ta wyspa chyba nie jest... Zbyt bezpieczna. - Powiedział do wszystkich Adonis.
- No właśnie, ta krew właśnie mi zjadła buty. Co robimy? - Odpowiedziała Karena, patrząc na strzępki butów.
- Nie wiem... - Odpowiedział Adonis. - Zaraz! Co to?!
- Co? - Odpowiedziały wilki, patrząc w miejsce gdzie patrzy się Adonis.
W miejscu gdzie wszyscy się patrzyli, latało małe różowe światełko. Kiedy doleciało przed nich, trawa zaczęła się robić różowa, i... gumowa.
- Witajcie. - Powiedziała postać zamieniając się w wróżko/wilka. - Co was sprowadza do Mrocznego Morza?
- Nic, statek nam utonął. - Powiedział do wróżki Adonis wychodząc do przodu, z grona przyjaciół.
- Masakra, nie macie na mapie że to morze trzeba szerokim łukiem omijać? - Odpowiedziała wróżka lądując. - A propos, gdzie płynęliście?
- Wyspa Słodkości, znasz? - Odpowiedział któryś z wilków.
- Znam, jestem jedynym wilkiem co wie gdzie ta wyspa dokładnie jest. Niestety ta wyspa ma osłonę przed wróżkami. ;-; Oprócz mnie ^^
- Czemu? - Zapytały wilki
- Ponieważ wilki/wróżki mają w skrzydłach esencję która ma bardzo dużo słodkości, a jak będziemy mieć kontakt z dużą ilością słodkości, stracimy moce nieodwracalnie, ale na szczęście przyczepiamy do skrzydeł małe urządzonka, co blokują nam przejście do tego.
- No, wróżkowie się rozwijają! - Zaśmiał się Kej.
- O, to ty jesteś ten... Jak to było? Kej? Tak, to ty jesteś tym kajsasem, jakoś nie jesteś zbyt ukryty, heh. - Powiedziała z uśmiechem wróżka.
- A ty łatwa do zabicia. - Odpowiedział Harpun i zniknął między wilkami.
- Miłą macie koleżankę, kontynuując, jak się nazywacie?
- Ja to Karena, obok mnie stoi Kej, to Fell , Harpun , Cleo, Libby, Arhamidis, Adonis, Layla, Safira, Arianna, Teg, Dragon- Opowiedziałam, kolejno pokazując każdego/ą z nich.
- A ty jak się nazywasz? - Zapytałam wychodząc do przodu.
- Ja? Hermeesa
-Wtf? Jakie imię
- Cicho! Wiesz gdzie jest droga do Wyspy Słodkości?
- Chodźcie za mną , TYLKO CICHO!
Weszliśmy przez ogromną bramę z lukru do miejsca gdzie drzewa były z waty cukrowej a chmury z cukru pudru - Wyspa Słodkości
- Chyba zaraz zjem ten domek *oblizuje się*!
-NAWET SIĘ NIE WAŻ!!!
- Nawet pożartować nie można..-powiedziałam i poszłam na tyły.
[Hmmm.. Wyspa Słodkości]
-Ok, zaprowadzę Was do miejsca w którym można se trochę pojeść ;D
- mmmmmmm..- Powiedział Teg po czym zniknął w krzaczku z piernika. Zanim zorientowałam się o co chodzi krzaczka już nie było
- Jedzcie ile chcecie , tylko to ma pozostać naszą SŁODKĄ tajemnicą
sobota, 27 kwietnia 2013
Nowa wilczyca - Karena
Rodzaj: Księżniczka Wody
Wiek: 2,6 {nieśmiertelna}
Płeć: Wandera
Moce: Leczenie wodą, zrobienie źródła wody wszędzie,Utopienie, tornado wody
Charakter: Miła, stanowcza, piękna,wyjątkowa, wbrew pozorom bardzo silna
Moja rodzina zginęła w żywiole ognia na moich oczach.. :(
Hierarchia:
Partner: Szuka
Inne zdjęcia:
Amulet Wody:
Opis Towarzysza: Ten piękny gwiezdny feniks ma na imię Kej. Kej jest nietypowym feniksem gdyż się nie pali, ale i tak ma władzę nad ogniem. Jest bardzo przywiązany do Kareny, i oddałby życie za swoją właścicielkę. Jest jak jej anioł stróż, ujawnił się podczas walki o uwolnienie Kareny Gdyby nie on jej siostra zginęła by gdyż podczas walki ujawniła jej się pieczęć na szyj. Jego tajnym atakiem jest przechodzenie przez ciało przeciwnika i wysysanie Forioku. Jako medium używa powietrza lub wachlarza złotego feniksa.
Wachlarz:
niedziela, 21 kwietnia 2013
Od Layly CD. Fella
-Chodź ze mną.
Poszliśmy na plaże morza krwi, potem z bezpiecznej odległości obserwowaliśmy zamek duchów, a na koniec stanęliśmy na obrzeżach lasu mgły.
-Ciężkie jest życie alfy.- Powiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy.- Ciągle jest duuużo pracy.
< Fell nie gniewam się. >
Poszliśmy na plaże morza krwi, potem z bezpiecznej odległości obserwowaliśmy zamek duchów, a na koniec stanęliśmy na obrzeżach lasu mgły.
-Ciężkie jest życie alfy.- Powiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy.- Ciągle jest duuużo pracy.
< Fell nie gniewam się. >
Od Fella CD. Layly
-Jak się tu znalazłeś?- Spytała wadera
-Yyyy.... nie wiem szedłem sobie i się tu znalazłem - po chwili dodałem - miejsce zakazane?
<Lily? sory że tak krótko>
-Yyyy.... nie wiem szedłem sobie i się tu znalazłem - po chwili dodałem - miejsce zakazane?
<Lily? sory że tak krótko>
piątek, 19 kwietnia 2013
Od Layly
Ciągle pomagałam Ariannie razem z Abby. Powoli zdrowiała.
-I jak. Lepiej ci już?- Spytałam.
-Tak o wiele.
Arianna wróciła do zdrowia po tygodniu choroby i teraz pomaga nam przy watasze. Nagle przyszła Abby.
( Abby? )
-I jak. Lepiej ci już?- Spytałam.
-Tak o wiele.
Arianna wróciła do zdrowia po tygodniu choroby i teraz pomaga nam przy watasze. Nagle przyszła Abby.
( Abby? )
Od Tega CD. Arianny
Posiedziałem z Arianną w jasini
-Słyszałem ,że masz partnera???
-Tak, nazywa się Adonis.
-Gdzie teraz jest?
-Nie wiem. Poleciał leczyć inne wilki.
-Aha. Wiesz kiedy wróci?
(Arianna?)
-Słyszałem ,że masz partnera???
-Tak, nazywa się Adonis.
-Gdzie teraz jest?
-Nie wiem. Poleciał leczyć inne wilki.
-Aha. Wiesz kiedy wróci?
(Arianna?)
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
niedziela, 14 kwietnia 2013
Od Layly CD. Fella
-Oprowadzisz mnie po terenach, bo ja ich tu nie znam??
-Nie wiem czy mam czas muszę zajrzeć do Arianny. Choć ze mną.
Poszliśmy do jaskini w której leżała chora Arianna.
-Cześć, kto to?- Powiedziała.
-Fell. Dopiero dołączył do watahy. A jak z tobą?
-Wyzdrowieje.- Do jaskini weszła Abby i Teg.- Nowy?
-Tak. Możecie się zająć obowiązkami? ja oprowadzę Fella po watasze.
Wilki się zgodziły. Pokazywałam mu różne miejsca. Doszliśmy do Kwiatowej Łąki.
-Jak się tu znalazłeś?- Spytałam.
<Fell?>
-Nie wiem czy mam czas muszę zajrzeć do Arianny. Choć ze mną.
Poszliśmy do jaskini w której leżała chora Arianna.
-Cześć, kto to?- Powiedziała.
-Fell. Dopiero dołączył do watahy. A jak z tobą?
-Wyzdrowieje.- Do jaskini weszła Abby i Teg.- Nowy?
-Tak. Możecie się zająć obowiązkami? ja oprowadzę Fella po watasze.
Wilki się zgodziły. Pokazywałam mu różne miejsca. Doszliśmy do Kwiatowej Łąki.
-Jak się tu znalazłeś?- Spytałam.
<Fell?>
Od Fella
Gdy latałem sobie po niebie zobaczyłem jakieś stadko. Razem z Harpunem zlecieliśmy niżej by się przyjrzeć. Wylądowaliśmy i podszedłem do wadery:
-Cześć jestem Fell, a ty?
-Hej, Jestem Layla.
-Znasz może jakąś watahę?
-Tak jestem tu Alfą.
-A mogę dołączyć?
-Oczywiście.
-Oprowadzisz mnie po terenach, bo ja ich tu nie znam??
<Layla?>
-Cześć jestem Fell, a ty?
-Hej, Jestem Layla.
-Znasz może jakąś watahę?
-Tak jestem tu Alfą.
-A mogę dołączyć?
-Oczywiście.
-Oprowadzisz mnie po terenach, bo ja ich tu nie znam??
<Layla?>
Nowy wilk- Fell
Imię: Fell (czyt. Fil)
Rodzaj: Wilk Wiatru
Wiek: 3 lata
Płeć: Basior
Moce: Włada żywiołami, widzi w ciemnościach, atakuje zza skoczenia, zauroczy każdą waderę, nie ziałają na niego inne moce wilków, gdy ktoś go zezłości potrafi wpaść w furie
Charakter: Miły, szalony, czasem poważny, silny, odważny, romantyczny, umie rządzić stadem/watahą, pomocny
Hierarchia: Gamma
Partner: Podoba się Layla
Stanowisko: Wojownik
Inne zdjęcie wilka (bez skrzydeł):
Imię: Harpun
Wiek: 100 lat
Płeć: Samiec
Moce: Takie jak jego pan (Fell)
Charakter: Miły, odważny, poważny
Rodzaj: Wilk Wiatru
Wiek: 3 lata
Płeć: Basior
Moce: Włada żywiołami, widzi w ciemnościach, atakuje zza skoczenia, zauroczy każdą waderę, nie ziałają na niego inne moce wilków, gdy ktoś go zezłości potrafi wpaść w furie
Charakter: Miły, szalony, czasem poważny, silny, odważny, romantyczny, umie rządzić stadem/watahą, pomocny
Hierarchia: Gamma
Partner: Podoba się Layla
Stanowisko: Wojownik
Inne zdjęcie wilka (bez skrzydeł):
Imię: Harpun
Wiek: 100 lat
Płeć: Samiec
Moce: Takie jak jego pan (Fell)
Charakter: Miły, odważny, poważny
środa, 10 kwietnia 2013
Nowa wilczyca- Libby
Imię: Libby
Wiek: 2.4 (nieśmiertelna)
Płeć: Wandera (samica)
Rodzaj: Wilk Ognia
Moce: Latanie, władanie nad ogniem, anielski śpiew, furia, kontrola nad słońcem, kontrola nad zwierzętami, oślepianie
Charakter: Miła, odważna, lojalna, kocha zwierzęta, pomysłowa
Hierarchia: Gamma
Partner: Szuka
Stanowisko: Wojowniczka
Amulet:
Wiek: 2.4 (nieśmiertelna)
Płeć: Wandera (samica)
Rodzaj: Wilk Ognia
Moce: Latanie, władanie nad ogniem, anielski śpiew, furia, kontrola nad słońcem, kontrola nad zwierzętami, oślepianie
Charakter: Miła, odważna, lojalna, kocha zwierzęta, pomysłowa
Hierarchia: Gamma
Partner: Szuka
Stanowisko: Wojowniczka
Amulet:
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Od Adonisa
Jak spotkałem moje słoneczko (Ariannę)
Pewnego dnia postanowiłem przejść się na około Jeziora Zachodu Słońca. Kochałem patrzeć na zachodzące słońce. Gdy wybrałem się tam nie ujrzałem nic. Trochę się przestraszyłem, co mogło się stać ze słońcem? Nagle usłyszałem płakanie rozejrzałem się i zobaczyłem piękną złotą wilczycę. Spytałem się jej co się stało. Odpowiedziała mi ,że zraniła się w nogę i nie może teraz tworzyć słońca. W tedy wiedziałem co mam zrobić. Uleczyłem Ariannę, bo tak się nazywała. Gdy ją uzdrowiłem natychmiast wzbiła się w powietrze i zrobiła piękne słońce. Kiedy skończyła zaprosiłem ją na spacer. Potem dołączyła do Watahy Wschodu Słońca i zostaliśmy parą. Od tej chwili codziennie przychodzimy nad jezioro, by Arianna zrobiła przepiękne słońce.
Pewnego dnia postanowiłem przejść się na około Jeziora Zachodu Słońca. Kochałem patrzeć na zachodzące słońce. Gdy wybrałem się tam nie ujrzałem nic. Trochę się przestraszyłem, co mogło się stać ze słońcem? Nagle usłyszałem płakanie rozejrzałem się i zobaczyłem piękną złotą wilczycę. Spytałem się jej co się stało. Odpowiedziała mi ,że zraniła się w nogę i nie może teraz tworzyć słońca. W tedy wiedziałem co mam zrobić. Uleczyłem Ariannę, bo tak się nazywała. Gdy ją uzdrowiłem natychmiast wzbiła się w powietrze i zrobiła piękne słońce. Kiedy skończyła zaprosiłem ją na spacer. Potem dołączyła do Watahy Wschodu Słońca i zostaliśmy parą. Od tej chwili codziennie przychodzimy nad jezioro, by Arianna zrobiła przepiękne słońce.
Od Arianny
Pewnego dnia Adonis wyjechał w podróż, by uleczyć swoich braci ponieważ bardzo zranili się na wojnie. Ja zostałam w watasze, ale po 3 dniach zachorowałam, a że nie było więcej wilków do uleczenia musiałam przesiedzieć na legowisku przez tydzień. Zastąpiła mnie Layla która także zmieniała dzień w noc i odwrotnie. Pomagałam jej ponieważ jako alfa miała dużo obowiązków w watasze. Teraz z moją chorobą musi robić wszystko. Ja byłam tak osłabiona ,że nie mogłam wstać.
(Layla dokończ jak sobie poradziłaś)
(Layla dokończ jak sobie poradziłaś)
piątek, 5 kwietnia 2013
Nowy wilk- Adonis
Imię: Adonis
Rodzaj: Wilk Zdrowia
Wiek: 2.5
Płeć: Samiec
Moce: Uleczanie, furia, super szybkość, latanie, super słuch, trucizna
Charakter: Miły, romantyczny, odważny
Stanowisko: Szaman
Hierarchia: Beta
Amulet:
Imię: Arhamidis
Wiek: 100
Płeć: Samica
Moce: Oślepia, tworzy światło, latanie
Charakter: Miła, odważna
Rodzaj: Wilk Zdrowia
Wiek: 2.5
Płeć: Samiec
Moce: Uleczanie, furia, super szybkość, latanie, super słuch, trucizna
Charakter: Miły, romantyczny, odważny
Stanowisko: Szaman
Hierarchia: Beta
Amulet:
Imię: Arhamidis
Wiek: 100
Płeć: Samica
Moce: Oślepia, tworzy światło, latanie
Charakter: Miła, odważna
Od Layly CD. Arianny
-Dobrze, możemy pójść nad ten wodospad.- Powiedziałam.
Gdy dotarliśmy na miejsce od razu zaczeliśmy skakać do wody. Bardzo lubiłam pływać, i też latać. Bawiliśmy się bardzo fajnie. Nagle, kiedy byłam w powietrzu zobaczyłam zółty punkt w wodzie. Szybko podlaciełam do niego i zauważyłam wilczyce.
-Kim jesteś?- Spytałam ostro.
-Jestem Arianna. A ty?
-Ja Layla. To Teg.- Wskazałam łapą na brata.- Jeszczę zapytam, czego właściwie tu szukasz?(Arianna?)
Gdy dotarliśmy na miejsce od razu zaczeliśmy skakać do wody. Bardzo lubiłam pływać, i też latać. Bawiliśmy się bardzo fajnie. Nagle, kiedy byłam w powietrzu zobaczyłam zółty punkt w wodzie. Szybko podlaciełam do niego i zauważyłam wilczyce.
-Kim jesteś?- Spytałam ostro.
-Jestem Arianna. A ty?
-Ja Layla. To Teg.- Wskazałam łapą na brata.- Jeszczę zapytam, czego właściwie tu szukasz?(Arianna?)
czwartek, 4 kwietnia 2013
Nowa wilczyca- Arianna
Imię: Arianna
Rodzaj: Wilk słońca
Wiek: 2.5 (nieśmiertelna)
Płeć: Samica
Moce: Elektryczność, władza nad ogniem super szybkość, furia, latanie, niewidzialność, laser w oczach
Charakter: Miła, romantyczna, przyjacielska, odważna
Hierarchia: Beta
Partner: Adonis
Stanowisko: Łowca
Amulet:
W furii:
Imię: Sarina
Wiek: 100
Płeć: Samica
Moce: super atak, komunikacja ze zwierzętami, ogniowa kula, echolokacja
Charakter: Miła, odważna, romantyczna
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















