Ruszyliśmy na polowanie. Zobaczyłam w krzakach sarnę i powiedziałam do Dena i Lily:
- Osaczymy ją. Den, ty zajdź ją od tyłu, ja wezmę ją z lewej, a Lily z prawej.
Wilki się zgodziły i zajęliśmy miejsca pośród drzew. Pierwszy zaatakował
Den. Sarna przestraszona zaczęła uciekać w stronę Lily, która nagle
wyskoczyła z krzaków i chwyciła ją za szyję. Sarna szarpnęła się i
wyrwała, a potem odbiegła. Wyskoczyłam z mojej kryjówki i dogoniłam ją.
Chwyciłam ją za kark i zaczęłam dusić, a Den wskoczył jej na grzbiet i
powalił ją na ziemię. Przybiegła Lily i pomogła mu unieruchomić sarnę, a
ja w tym czasie udusiłam ją.
Zmęczeni, ale szczęśliwi zabraliśmy się do jedzenia. Jedliśmy mięso w miłym cieniu drzew.
<Den, Lily?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz