Gdy szedłem z Laylą z powrotem do nor ona nagle znikła. Zacząłem jej szukać i znalazłem. Uratowałem ją, a człowieka zabiłem.
- Layla, jesteś cała? - zapytałem zaniepokojony
- Tak, raczej tak.
- Ci ludzie są naprawdę parszywi.
- Prawda.
Po dłuższej chwili.
- Layla?
- Tak?
- Mam pytanie.
- Jakie?
- Zostaniesz moją partnerką? i zaśpiewam Ci coś
- Layla, jesteś cała? - zapytałem zaniepokojony
- Tak, raczej tak.
- Ci ludzie są naprawdę parszywi.
- Prawda.
Po dłuższej chwili.
- Layla?
- Tak?
- Mam pytanie.
- Jakie?
- Zostaniesz moją partnerką? i zaśpiewam Ci coś
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz