środa, 15 maja 2013

Od Fella CD. Layly

-Na pewno jesteśmy pod Lodowymi Górami. - powiedziała Layla
- Aha, a jest tu jakieś wyjście ? - gdy się zapytałem zza roku wyskoczyły niedźwiadki, ale one nie były normalne. Chcieliśmy usiekać w drugą stronę, ale się nie udało... złapali nas, uwiązali nas i zamknęli w klatce. Ja razem z Laylą cierpieliśmy - mi ucięli skrzydła, a jej mocno związali łapy. Z mojego oka wypłynęła łza koloru.... czarnego, wiedziałem że coś się ze mną dzieje. Nagle poczułem siłę w łapach. Uwolniłem swoje łapy, a następnie Layly. Chicho wyszliśmy z klatki.... ale coś się nie udało. Zauważył nas misio (no niedźwiadek )
- Lily uciekaj, ja się nim zajmę
- Ale...
- Żadne ale, Uciekaj! - powiedziałem a misio rzucił się na mnie, ale ja się nie poddam. Miałem lekko skaleczoną łapę, ale to nic. Znalazłem Lily po drodze i wyszliśmy z tego chorego miejsca.
- Co tera robimy? - spojrzałem na Layle

<Layla?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz