Jak spotkałem moje słoneczko (Ariannę)
Pewnego dnia postanowiłem przejść się na około Jeziora Zachodu Słońca. Kochałem patrzeć na zachodzące słońce. Gdy wybrałem się tam nie ujrzałem nic. Trochę się przestraszyłem, co mogło się stać ze słońcem? Nagle usłyszałem płakanie rozejrzałem się i zobaczyłem piękną złotą wilczycę. Spytałem się jej co się stało. Odpowiedziała mi ,że zraniła się w nogę i nie może teraz tworzyć słońca. W tedy wiedziałem co mam zrobić. Uleczyłem Ariannę, bo tak się nazywała. Gdy ją uzdrowiłem natychmiast wzbiła się w powietrze i zrobiła piękne słońce. Kiedy skończyła zaprosiłem ją na spacer. Potem dołączyła do Watahy Wschodu Słońca i zostaliśmy parą. Od tej chwili codziennie przychodzimy nad jezioro, by Arianna zrobiła przepiękne słońce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz