Gdy latałem sobie po niebie zobaczyłem jakieś stadko. Razem z Harpunem zlecieliśmy niżej by się przyjrzeć. Wylądowaliśmy i podszedłem do wadery:
-Cześć jestem Fell, a ty?
-Hej, Jestem Layla.
-Znasz może jakąś watahę?
-Tak jestem tu Alfą.
-A mogę dołączyć?
-Oczywiście.
-Oprowadzisz mnie po terenach, bo ja ich tu nie znam??
<Layla?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz