-Layla jest Alfą. Ciekawe czy ja kiedyś też taki będę. Jeśli jestem jej bratem to powinienem...
-Wszystko słyszałam!- krzyknęła do mnie przygotowując obiad.
-Wiesz co?
-Co?
-Będę kiedyś Alfą?- Spytałem.
-Nie. Będzie nim moje szczenie.- Podała mi jedzenie.
-Jesteś w ciąży!?
-Taa, z Safirą... Jak zjesz pójdziemy na zwiady. Może jakieś wilki chcą dołączyć do watahy.
Obeszliśmy całą watahę. Spytałem Laylę:
-Czy chcesz iść nad Wodospad Niagara?
(Layla, idziemy?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz