Właściciel wilka "Fell" został zablokowany na Howrse drugie konto zostało usunięte. Proszę o skontaktowanie się ze mną w jakiś sposób!
Pisze jak polityk :D
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
niedziela, 28 kwietnia 2013
Od Kareny
Wybrałam się na wycieczkę żeby znaleźć wyspę słodkości. Płynęliśmy długo statkiem, i zaczął się sztorm...
-----
- Ło! Jaka burza! - Powiedziała prawie krzykiem Karena, wychodząc na górę.
- I to jaka! - Powiedział Adonis robiąc jakieś magie.
- Wtf co tu robisz - Powiedziała Karena patrząc na jakieś błyski.
- Magię ._. - Powiedział Adonis zajmując się jakimiś dziwactwami.
- Aha spoko. - Powiedziała Karena, kierując się do kuchni.
Jeść, jeść, jeść...
Omnomnomnommniam...
Do kuchni weszła Libby, Karena jak zwykle poprawiła kaptur.
- Siema tajemniczor - Dosiadła się Libby.
- No hej? - Opowiedziała Karena .
- Co tam żresz? - Zapytała Libby.
- Mięso...
Po jakimś czasie sztorm się skończył.
- Ile jeszcze? - Zapytali wszyscy Adonisa
- Długo...
A kiedy przepłynęli obok małej wysepki, Piorun walnął w statek i statek zaczął tonąć...
Wszyscy zaczęli się ewakuować, lecz... Ja siedziałam w kabinie zamknięta, belka zamknęła drzwi, do pokoju zaczęła się lać woda... Fell nie wiedział co robić, ale zauważył że dziura przez którą leciała woda zaczęła się szerzyć, i wypłynie.
Wszyscy popłynęli na wyspę. Nikt nie wiedział co robić więc usiedli w kółku. Fell i Layla wpadli na pomysł - mają przecież siekierę, co prawda trochę z krwią, ale nie przeszkadzało to do ścięcia kilku drzew.
- Słuchajcie mam pomysł, wytnę te drzewa moją siekierą (pokazuje na siekierę), i zrobimy jakieś schronienie...
Po wycięciu, wilki zrobiły jakiś domek, nie był duży, ale jakoś tam się wszyscy wcisnęli. Kiedy nadchodziła noc, większość wilków zauważyła że trawa robi się czerwona... I taka... Wodnista...
- Czy to krew? - Zapytała się Layla, patrząc na swoje w pół czerwone buty.
- Chyba tak... - Odpowiedziała Safira
W pewnym czasie, wszyscy zaczęli słyszeć dźwięki.
- Ta wyspa chyba nie jest... Zbyt bezpieczna. - Powiedział do wszystkich Adonis.
- No właśnie, ta krew właśnie mi zjadła buty. Co robimy? - Odpowiedziała Karena, patrząc na strzępki butów.
- Nie wiem... - Odpowiedział Adonis. - Zaraz! Co to?!
- Co? - Odpowiedziały wilki, patrząc w miejsce gdzie patrzy się Adonis.
W miejscu gdzie wszyscy się patrzyli, latało małe różowe światełko. Kiedy doleciało przed nich, trawa zaczęła się robić różowa, i... gumowa.
- Witajcie. - Powiedziała postać zamieniając się w wróżko/wilka. - Co was sprowadza do Mrocznego Morza?
- Nic, statek nam utonął. - Powiedział do wróżki Adonis wychodząc do przodu, z grona przyjaciół.
- Masakra, nie macie na mapie że to morze trzeba szerokim łukiem omijać? - Odpowiedziała wróżka lądując. - A propos, gdzie płynęliście?
- Wyspa Słodkości, znasz? - Odpowiedział któryś z wilków.
- Znam, jestem jedynym wilkiem co wie gdzie ta wyspa dokładnie jest. Niestety ta wyspa ma osłonę przed wróżkami. ;-; Oprócz mnie ^^
- Czemu? - Zapytały wilki
- Ponieważ wilki/wróżki mają w skrzydłach esencję która ma bardzo dużo słodkości, a jak będziemy mieć kontakt z dużą ilością słodkości, stracimy moce nieodwracalnie, ale na szczęście przyczepiamy do skrzydeł małe urządzonka, co blokują nam przejście do tego.
- No, wróżkowie się rozwijają! - Zaśmiał się Kej.
- O, to ty jesteś ten... Jak to było? Kej? Tak, to ty jesteś tym kajsasem, jakoś nie jesteś zbyt ukryty, heh. - Powiedziała z uśmiechem wróżka.
- A ty łatwa do zabicia. - Odpowiedział Harpun i zniknął między wilkami.
- Miłą macie koleżankę, kontynuując, jak się nazywacie?
- Ja to Karena, obok mnie stoi Kej, to Fell , Harpun , Cleo, Libby, Arhamidis, Adonis, Layla, Safira, Arianna, Teg, Dragon- Opowiedziałam, kolejno pokazując każdego/ą z nich.
- A ty jak się nazywasz? - Zapytałam wychodząc do przodu.
- Ja? Hermeesa
-Wtf? Jakie imię
- Cicho! Wiesz gdzie jest droga do Wyspy Słodkości?
- Chodźcie za mną , TYLKO CICHO!
Weszliśmy przez ogromną bramę z lukru do miejsca gdzie drzewa były z waty cukrowej a chmury z cukru pudru - Wyspa Słodkości
- Chyba zaraz zjem ten domek *oblizuje się*!
-NAWET SIĘ NIE WAŻ!!!
- Nawet pożartować nie można..-powiedziałam i poszłam na tyły.
[Hmmm.. Wyspa Słodkości]
-Ok, zaprowadzę Was do miejsca w którym można se trochę pojeść ;D
- mmmmmmm..- Powiedział Teg po czym zniknął w krzaczku z piernika. Zanim zorientowałam się o co chodzi krzaczka już nie było
- Jedzcie ile chcecie , tylko to ma pozostać naszą SŁODKĄ tajemnicą
-----
- Ło! Jaka burza! - Powiedziała prawie krzykiem Karena, wychodząc na górę.
- I to jaka! - Powiedział Adonis robiąc jakieś magie.
- Wtf co tu robisz - Powiedziała Karena patrząc na jakieś błyski.
- Magię ._. - Powiedział Adonis zajmując się jakimiś dziwactwami.
- Aha spoko. - Powiedziała Karena, kierując się do kuchni.
Jeść, jeść, jeść...
Omnomnomnommniam...
Do kuchni weszła Libby, Karena jak zwykle poprawiła kaptur.
- Siema tajemniczor - Dosiadła się Libby.
- No hej? - Opowiedziała Karena .
- Co tam żresz? - Zapytała Libby.
- Mięso...
Po jakimś czasie sztorm się skończył.
- Ile jeszcze? - Zapytali wszyscy Adonisa
- Długo...
A kiedy przepłynęli obok małej wysepki, Piorun walnął w statek i statek zaczął tonąć...
Wszyscy zaczęli się ewakuować, lecz... Ja siedziałam w kabinie zamknięta, belka zamknęła drzwi, do pokoju zaczęła się lać woda... Fell nie wiedział co robić, ale zauważył że dziura przez którą leciała woda zaczęła się szerzyć, i wypłynie.
Wszyscy popłynęli na wyspę. Nikt nie wiedział co robić więc usiedli w kółku. Fell i Layla wpadli na pomysł - mają przecież siekierę, co prawda trochę z krwią, ale nie przeszkadzało to do ścięcia kilku drzew.
- Słuchajcie mam pomysł, wytnę te drzewa moją siekierą (pokazuje na siekierę), i zrobimy jakieś schronienie...
Po wycięciu, wilki zrobiły jakiś domek, nie był duży, ale jakoś tam się wszyscy wcisnęli. Kiedy nadchodziła noc, większość wilków zauważyła że trawa robi się czerwona... I taka... Wodnista...
- Czy to krew? - Zapytała się Layla, patrząc na swoje w pół czerwone buty.
- Chyba tak... - Odpowiedziała Safira
W pewnym czasie, wszyscy zaczęli słyszeć dźwięki.
- Ta wyspa chyba nie jest... Zbyt bezpieczna. - Powiedział do wszystkich Adonis.
- No właśnie, ta krew właśnie mi zjadła buty. Co robimy? - Odpowiedziała Karena, patrząc na strzępki butów.
- Nie wiem... - Odpowiedział Adonis. - Zaraz! Co to?!
- Co? - Odpowiedziały wilki, patrząc w miejsce gdzie patrzy się Adonis.
W miejscu gdzie wszyscy się patrzyli, latało małe różowe światełko. Kiedy doleciało przed nich, trawa zaczęła się robić różowa, i... gumowa.
- Witajcie. - Powiedziała postać zamieniając się w wróżko/wilka. - Co was sprowadza do Mrocznego Morza?
- Nic, statek nam utonął. - Powiedział do wróżki Adonis wychodząc do przodu, z grona przyjaciół.
- Masakra, nie macie na mapie że to morze trzeba szerokim łukiem omijać? - Odpowiedziała wróżka lądując. - A propos, gdzie płynęliście?
- Wyspa Słodkości, znasz? - Odpowiedział któryś z wilków.
- Znam, jestem jedynym wilkiem co wie gdzie ta wyspa dokładnie jest. Niestety ta wyspa ma osłonę przed wróżkami. ;-; Oprócz mnie ^^
- Czemu? - Zapytały wilki
- Ponieważ wilki/wróżki mają w skrzydłach esencję która ma bardzo dużo słodkości, a jak będziemy mieć kontakt z dużą ilością słodkości, stracimy moce nieodwracalnie, ale na szczęście przyczepiamy do skrzydeł małe urządzonka, co blokują nam przejście do tego.
- No, wróżkowie się rozwijają! - Zaśmiał się Kej.
- O, to ty jesteś ten... Jak to było? Kej? Tak, to ty jesteś tym kajsasem, jakoś nie jesteś zbyt ukryty, heh. - Powiedziała z uśmiechem wróżka.
- A ty łatwa do zabicia. - Odpowiedział Harpun i zniknął między wilkami.
- Miłą macie koleżankę, kontynuując, jak się nazywacie?
- Ja to Karena, obok mnie stoi Kej, to Fell , Harpun , Cleo, Libby, Arhamidis, Adonis, Layla, Safira, Arianna, Teg, Dragon- Opowiedziałam, kolejno pokazując każdego/ą z nich.
- A ty jak się nazywasz? - Zapytałam wychodząc do przodu.
- Ja? Hermeesa
-Wtf? Jakie imię
- Cicho! Wiesz gdzie jest droga do Wyspy Słodkości?
- Chodźcie za mną , TYLKO CICHO!
Weszliśmy przez ogromną bramę z lukru do miejsca gdzie drzewa były z waty cukrowej a chmury z cukru pudru - Wyspa Słodkości
- Chyba zaraz zjem ten domek *oblizuje się*!
-NAWET SIĘ NIE WAŻ!!!
- Nawet pożartować nie można..-powiedziałam i poszłam na tyły.
[Hmmm.. Wyspa Słodkości]
-Ok, zaprowadzę Was do miejsca w którym można se trochę pojeść ;D
- mmmmmmm..- Powiedział Teg po czym zniknął w krzaczku z piernika. Zanim zorientowałam się o co chodzi krzaczka już nie było
- Jedzcie ile chcecie , tylko to ma pozostać naszą SŁODKĄ tajemnicą
sobota, 27 kwietnia 2013
Nowa wilczyca - Karena
Rodzaj: Księżniczka Wody
Wiek: 2,6 {nieśmiertelna}
Płeć: Wandera
Moce: Leczenie wodą, zrobienie źródła wody wszędzie,Utopienie, tornado wody
Charakter: Miła, stanowcza, piękna,wyjątkowa, wbrew pozorom bardzo silna
Moja rodzina zginęła w żywiole ognia na moich oczach.. :(
Hierarchia:
Partner: Szuka
Inne zdjęcia:
Amulet Wody:
Opis Towarzysza: Ten piękny gwiezdny feniks ma na imię Kej. Kej jest nietypowym feniksem gdyż się nie pali, ale i tak ma władzę nad ogniem. Jest bardzo przywiązany do Kareny, i oddałby życie za swoją właścicielkę. Jest jak jej anioł stróż, ujawnił się podczas walki o uwolnienie Kareny Gdyby nie on jej siostra zginęła by gdyż podczas walki ujawniła jej się pieczęć na szyj. Jego tajnym atakiem jest przechodzenie przez ciało przeciwnika i wysysanie Forioku. Jako medium używa powietrza lub wachlarza złotego feniksa.
Wachlarz:
niedziela, 21 kwietnia 2013
Od Layly CD. Fella
-Chodź ze mną.
Poszliśmy na plaże morza krwi, potem z bezpiecznej odległości obserwowaliśmy zamek duchów, a na koniec stanęliśmy na obrzeżach lasu mgły.
-Ciężkie jest życie alfy.- Powiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy.- Ciągle jest duuużo pracy.
< Fell nie gniewam się. >
Poszliśmy na plaże morza krwi, potem z bezpiecznej odległości obserwowaliśmy zamek duchów, a na koniec stanęliśmy na obrzeżach lasu mgły.
-Ciężkie jest życie alfy.- Powiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy.- Ciągle jest duuużo pracy.
< Fell nie gniewam się. >
Od Fella CD. Layly
-Jak się tu znalazłeś?- Spytała wadera
-Yyyy.... nie wiem szedłem sobie i się tu znalazłem - po chwili dodałem - miejsce zakazane?
<Lily? sory że tak krótko>
-Yyyy.... nie wiem szedłem sobie i się tu znalazłem - po chwili dodałem - miejsce zakazane?
<Lily? sory że tak krótko>
piątek, 19 kwietnia 2013
Od Layly
Ciągle pomagałam Ariannie razem z Abby. Powoli zdrowiała.
-I jak. Lepiej ci już?- Spytałam.
-Tak o wiele.
Arianna wróciła do zdrowia po tygodniu choroby i teraz pomaga nam przy watasze. Nagle przyszła Abby.
( Abby? )
-I jak. Lepiej ci już?- Spytałam.
-Tak o wiele.
Arianna wróciła do zdrowia po tygodniu choroby i teraz pomaga nam przy watasze. Nagle przyszła Abby.
( Abby? )
Od Tega CD. Arianny
Posiedziałem z Arianną w jasini
-Słyszałem ,że masz partnera???
-Tak, nazywa się Adonis.
-Gdzie teraz jest?
-Nie wiem. Poleciał leczyć inne wilki.
-Aha. Wiesz kiedy wróci?
(Arianna?)
-Słyszałem ,że masz partnera???
-Tak, nazywa się Adonis.
-Gdzie teraz jest?
-Nie wiem. Poleciał leczyć inne wilki.
-Aha. Wiesz kiedy wróci?
(Arianna?)
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
niedziela, 14 kwietnia 2013
Od Layly CD. Fella
-Oprowadzisz mnie po terenach, bo ja ich tu nie znam??
-Nie wiem czy mam czas muszę zajrzeć do Arianny. Choć ze mną.
Poszliśmy do jaskini w której leżała chora Arianna.
-Cześć, kto to?- Powiedziała.
-Fell. Dopiero dołączył do watahy. A jak z tobą?
-Wyzdrowieje.- Do jaskini weszła Abby i Teg.- Nowy?
-Tak. Możecie się zająć obowiązkami? ja oprowadzę Fella po watasze.
Wilki się zgodziły. Pokazywałam mu różne miejsca. Doszliśmy do Kwiatowej Łąki.
-Jak się tu znalazłeś?- Spytałam.
<Fell?>
-Nie wiem czy mam czas muszę zajrzeć do Arianny. Choć ze mną.
Poszliśmy do jaskini w której leżała chora Arianna.
-Cześć, kto to?- Powiedziała.
-Fell. Dopiero dołączył do watahy. A jak z tobą?
-Wyzdrowieje.- Do jaskini weszła Abby i Teg.- Nowy?
-Tak. Możecie się zająć obowiązkami? ja oprowadzę Fella po watasze.
Wilki się zgodziły. Pokazywałam mu różne miejsca. Doszliśmy do Kwiatowej Łąki.
-Jak się tu znalazłeś?- Spytałam.
<Fell?>
Od Fella
Gdy latałem sobie po niebie zobaczyłem jakieś stadko. Razem z Harpunem zlecieliśmy niżej by się przyjrzeć. Wylądowaliśmy i podszedłem do wadery:
-Cześć jestem Fell, a ty?
-Hej, Jestem Layla.
-Znasz może jakąś watahę?
-Tak jestem tu Alfą.
-A mogę dołączyć?
-Oczywiście.
-Oprowadzisz mnie po terenach, bo ja ich tu nie znam??
<Layla?>
-Cześć jestem Fell, a ty?
-Hej, Jestem Layla.
-Znasz może jakąś watahę?
-Tak jestem tu Alfą.
-A mogę dołączyć?
-Oczywiście.
-Oprowadzisz mnie po terenach, bo ja ich tu nie znam??
<Layla?>
Nowy wilk- Fell
Imię: Fell (czyt. Fil)
Rodzaj: Wilk Wiatru
Wiek: 3 lata
Płeć: Basior
Moce: Włada żywiołami, widzi w ciemnościach, atakuje zza skoczenia, zauroczy każdą waderę, nie ziałają na niego inne moce wilków, gdy ktoś go zezłości potrafi wpaść w furie
Charakter: Miły, szalony, czasem poważny, silny, odważny, romantyczny, umie rządzić stadem/watahą, pomocny
Hierarchia: Gamma
Partner: Podoba się Layla
Stanowisko: Wojownik
Inne zdjęcie wilka (bez skrzydeł):
Imię: Harpun
Wiek: 100 lat
Płeć: Samiec
Moce: Takie jak jego pan (Fell)
Charakter: Miły, odważny, poważny
Rodzaj: Wilk Wiatru
Wiek: 3 lata
Płeć: Basior
Moce: Włada żywiołami, widzi w ciemnościach, atakuje zza skoczenia, zauroczy każdą waderę, nie ziałają na niego inne moce wilków, gdy ktoś go zezłości potrafi wpaść w furie
Charakter: Miły, szalony, czasem poważny, silny, odważny, romantyczny, umie rządzić stadem/watahą, pomocny
Hierarchia: Gamma
Partner: Podoba się Layla
Stanowisko: Wojownik
Inne zdjęcie wilka (bez skrzydeł):
Imię: Harpun
Wiek: 100 lat
Płeć: Samiec
Moce: Takie jak jego pan (Fell)
Charakter: Miły, odważny, poważny
środa, 10 kwietnia 2013
Nowa wilczyca- Libby
Imię: Libby
Wiek: 2.4 (nieśmiertelna)
Płeć: Wandera (samica)
Rodzaj: Wilk Ognia
Moce: Latanie, władanie nad ogniem, anielski śpiew, furia, kontrola nad słońcem, kontrola nad zwierzętami, oślepianie
Charakter: Miła, odważna, lojalna, kocha zwierzęta, pomysłowa
Hierarchia: Gamma
Partner: Szuka
Stanowisko: Wojowniczka
Amulet:
Wiek: 2.4 (nieśmiertelna)
Płeć: Wandera (samica)
Rodzaj: Wilk Ognia
Moce: Latanie, władanie nad ogniem, anielski śpiew, furia, kontrola nad słońcem, kontrola nad zwierzętami, oślepianie
Charakter: Miła, odważna, lojalna, kocha zwierzęta, pomysłowa
Hierarchia: Gamma
Partner: Szuka
Stanowisko: Wojowniczka
Amulet:
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Od Adonisa
Jak spotkałem moje słoneczko (Ariannę)
Pewnego dnia postanowiłem przejść się na około Jeziora Zachodu Słońca. Kochałem patrzeć na zachodzące słońce. Gdy wybrałem się tam nie ujrzałem nic. Trochę się przestraszyłem, co mogło się stać ze słońcem? Nagle usłyszałem płakanie rozejrzałem się i zobaczyłem piękną złotą wilczycę. Spytałem się jej co się stało. Odpowiedziała mi ,że zraniła się w nogę i nie może teraz tworzyć słońca. W tedy wiedziałem co mam zrobić. Uleczyłem Ariannę, bo tak się nazywała. Gdy ją uzdrowiłem natychmiast wzbiła się w powietrze i zrobiła piękne słońce. Kiedy skończyła zaprosiłem ją na spacer. Potem dołączyła do Watahy Wschodu Słońca i zostaliśmy parą. Od tej chwili codziennie przychodzimy nad jezioro, by Arianna zrobiła przepiękne słońce.
Pewnego dnia postanowiłem przejść się na około Jeziora Zachodu Słońca. Kochałem patrzeć na zachodzące słońce. Gdy wybrałem się tam nie ujrzałem nic. Trochę się przestraszyłem, co mogło się stać ze słońcem? Nagle usłyszałem płakanie rozejrzałem się i zobaczyłem piękną złotą wilczycę. Spytałem się jej co się stało. Odpowiedziała mi ,że zraniła się w nogę i nie może teraz tworzyć słońca. W tedy wiedziałem co mam zrobić. Uleczyłem Ariannę, bo tak się nazywała. Gdy ją uzdrowiłem natychmiast wzbiła się w powietrze i zrobiła piękne słońce. Kiedy skończyła zaprosiłem ją na spacer. Potem dołączyła do Watahy Wschodu Słońca i zostaliśmy parą. Od tej chwili codziennie przychodzimy nad jezioro, by Arianna zrobiła przepiękne słońce.
Od Arianny
Pewnego dnia Adonis wyjechał w podróż, by uleczyć swoich braci ponieważ bardzo zranili się na wojnie. Ja zostałam w watasze, ale po 3 dniach zachorowałam, a że nie było więcej wilków do uleczenia musiałam przesiedzieć na legowisku przez tydzień. Zastąpiła mnie Layla która także zmieniała dzień w noc i odwrotnie. Pomagałam jej ponieważ jako alfa miała dużo obowiązków w watasze. Teraz z moją chorobą musi robić wszystko. Ja byłam tak osłabiona ,że nie mogłam wstać.
(Layla dokończ jak sobie poradziłaś)
(Layla dokończ jak sobie poradziłaś)
piątek, 5 kwietnia 2013
Nowy wilk- Adonis
Imię: Adonis
Rodzaj: Wilk Zdrowia
Wiek: 2.5
Płeć: Samiec
Moce: Uleczanie, furia, super szybkość, latanie, super słuch, trucizna
Charakter: Miły, romantyczny, odważny
Stanowisko: Szaman
Hierarchia: Beta
Amulet:
Imię: Arhamidis
Wiek: 100
Płeć: Samica
Moce: Oślepia, tworzy światło, latanie
Charakter: Miła, odważna
Rodzaj: Wilk Zdrowia
Wiek: 2.5
Płeć: Samiec
Moce: Uleczanie, furia, super szybkość, latanie, super słuch, trucizna
Charakter: Miły, romantyczny, odważny
Stanowisko: Szaman
Hierarchia: Beta
Amulet:
Imię: Arhamidis
Wiek: 100
Płeć: Samica
Moce: Oślepia, tworzy światło, latanie
Charakter: Miła, odważna
Od Layly CD. Arianny
-Dobrze, możemy pójść nad ten wodospad.- Powiedziałam.
Gdy dotarliśmy na miejsce od razu zaczeliśmy skakać do wody. Bardzo lubiłam pływać, i też latać. Bawiliśmy się bardzo fajnie. Nagle, kiedy byłam w powietrzu zobaczyłam zółty punkt w wodzie. Szybko podlaciełam do niego i zauważyłam wilczyce.
-Kim jesteś?- Spytałam ostro.
-Jestem Arianna. A ty?
-Ja Layla. To Teg.- Wskazałam łapą na brata.- Jeszczę zapytam, czego właściwie tu szukasz?(Arianna?)
Gdy dotarliśmy na miejsce od razu zaczeliśmy skakać do wody. Bardzo lubiłam pływać, i też latać. Bawiliśmy się bardzo fajnie. Nagle, kiedy byłam w powietrzu zobaczyłam zółty punkt w wodzie. Szybko podlaciełam do niego i zauważyłam wilczyce.
-Kim jesteś?- Spytałam ostro.
-Jestem Arianna. A ty?
-Ja Layla. To Teg.- Wskazałam łapą na brata.- Jeszczę zapytam, czego właściwie tu szukasz?(Arianna?)
czwartek, 4 kwietnia 2013
Nowa wilczyca- Arianna
Imię: Arianna
Rodzaj: Wilk słońca
Wiek: 2.5 (nieśmiertelna)
Płeć: Samica
Moce: Elektryczność, władza nad ogniem super szybkość, furia, latanie, niewidzialność, laser w oczach
Charakter: Miła, romantyczna, przyjacielska, odważna
Hierarchia: Beta
Partner: Adonis
Stanowisko: Łowca
Amulet:
W furii:
Imię: Sarina
Wiek: 100
Płeć: Samica
Moce: super atak, komunikacja ze zwierzętami, ogniowa kula, echolokacja
Charakter: Miła, odważna, romantyczna
środa, 3 kwietnia 2013
Od Tega CD. Layly
-Layla jest Alfą. Ciekawe czy ja kiedyś też taki będę. Jeśli jestem jej bratem to powinienem...
-Wszystko słyszałam!- krzyknęła do mnie przygotowując obiad.
-Wiesz co?
-Co?
-Będę kiedyś Alfą?- Spytałem.
-Nie. Będzie nim moje szczenie.- Podała mi jedzenie.
-Jesteś w ciąży!?
-Taa, z Safirą... Jak zjesz pójdziemy na zwiady. Może jakieś wilki chcą dołączyć do watahy.
Obeszliśmy całą watahę. Spytałem Laylę:
-Czy chcesz iść nad Wodospad Niagara?
(Layla, idziemy?)
-Wszystko słyszałam!- krzyknęła do mnie przygotowując obiad.
-Wiesz co?
-Co?
-Będę kiedyś Alfą?- Spytałem.
-Nie. Będzie nim moje szczenie.- Podała mi jedzenie.
-Jesteś w ciąży!?
-Taa, z Safirą... Jak zjesz pójdziemy na zwiady. Może jakieś wilki chcą dołączyć do watahy.
Obeszliśmy całą watahę. Spytałem Laylę:
-Czy chcesz iść nad Wodospad Niagara?
(Layla, idziemy?)
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Od Layly "Jak to się zaczęło?"
Byłam brudna i głodna. Nigdzie nie znalazłam żywej istoty, a z moich oczu leciały łzy. Spojrzałam za siebie.
-Kto tam jest!?-Krzyknęłam słysząc kroki.
Zza krzaków wyskoczyło pięć czarnych wilków. Zaczęłam uciekać, choć ledwo trzymałam się na nogach. Gałęzie raniły mnie w twarz. Teraz nie byłam już biała, lecz brązowa od błota.
Wilki nie odpuszczały więc wzbiłam się w powietrze. Zanim zdążyłam odwrócić wzrok od nich wleciałam na wysoki wodospad. Spadłam w dół do jeziora, a wielki wir wciągnął mnie głębiej. Nie mogłam oddychać... zemdlałam.
Obudziłam się i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Wszędzie było pełno pięknych widoków, zwierzyny i magicznych miejsc.
Po utracie mojego stada zamieszkałam tu.
(Zapraszam chętne wilki do watahy:))
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
















