-Hej, jestem już zdrowa.- uśmiechnęła się.
- Cześć... - przytuliłem waderę - wiesz jak tęskniłem.... - pocałowałem w policzek
<Layla? brak weny -_- >
niedziela, 30 czerwca 2013
Od Layly
Nareszcie wyzdrowiałam. Zaczęłam szukać Fella. Zobaczyłam ,że pije wodę nad jeziorem.
-Hej, jestem już zdrowa.- uśmiechnęłam się.
< Fell? >
-Hej, jestem już zdrowa.- uśmiechnęłam się.
< Fell? >
Od Giny CD. Dena i Lily
Ruszyliśmy na polowanie. Zobaczyłam w krzakach sarnę i powiedziałam do Dena i Lily:
- Osaczymy ją. Den, ty zajdź ją od tyłu, ja wezmę ją z lewej, a Lily z prawej.
Wilki się zgodziły i zajęliśmy miejsca pośród drzew. Pierwszy zaatakował Den. Sarna przestraszona zaczęła uciekać w stronę Lily, która nagle wyskoczyła z krzaków i chwyciła ją za szyję. Sarna szarpnęła się i wyrwała, a potem odbiegła. Wyskoczyłam z mojej kryjówki i dogoniłam ją. Chwyciłam ją za kark i zaczęłam dusić, a Den wskoczył jej na grzbiet i powalił ją na ziemię. Przybiegła Lily i pomogła mu unieruchomić sarnę, a ja w tym czasie udusiłam ją.
Zmęczeni, ale szczęśliwi zabraliśmy się do jedzenia. Jedliśmy mięso w miłym cieniu drzew.
<Den, Lily?>
- Osaczymy ją. Den, ty zajdź ją od tyłu, ja wezmę ją z lewej, a Lily z prawej.
Wilki się zgodziły i zajęliśmy miejsca pośród drzew. Pierwszy zaatakował Den. Sarna przestraszona zaczęła uciekać w stronę Lily, która nagle wyskoczyła z krzaków i chwyciła ją za szyję. Sarna szarpnęła się i wyrwała, a potem odbiegła. Wyskoczyłam z mojej kryjówki i dogoniłam ją. Chwyciłam ją za kark i zaczęłam dusić, a Den wskoczył jej na grzbiet i powalił ją na ziemię. Przybiegła Lily i pomogła mu unieruchomić sarnę, a ja w tym czasie udusiłam ją.
Zmęczeni, ale szczęśliwi zabraliśmy się do jedzenia. Jedliśmy mięso w miłym cieniu drzew.
<Den, Lily?>
czwartek, 27 czerwca 2013
UWAGA
Przypominam o pisaniu opowiadań!
Jeśli nie dostane ani jednego od was będę zmuszona do usunięcia wilków!
Jeśli nie wiecie która/y z was ma napisać to WSZYSTKIE WILKI!
Jeśli nie dostane ani jednego od was będę zmuszona do usunięcia wilków!
Jeśli nie wiecie która/y z was ma napisać to WSZYSTKIE WILKI!
~Wasza Alfa Fell
niedziela, 9 czerwca 2013
Od Dena CD. Lily i Giny
-To ja wybiorę swoją zdobycz!
Wszyscy ganialiśmy za sarnami jak nienormalni. Po długiej gonitwie Jadnak nic nie złapaliśmy.
< Lily? Gina? >
Wszyscy ganialiśmy za sarnami jak nienormalni. Po długiej gonitwie Jadnak nic nie złapaliśmy.
< Lily? Gina? >
Od Adonisa CD. Fella
-Oczywiście ,że tak. Jeżeli nie będzie jeść
straci energie do końca a wtedy wiesz co się stanie....Jurto będziesz
mógł z nią rozmawiać i ją odwiedzać. Jeżeli chodzi o Arianne w naszej
norze rozmawiałem z nią i nie powinna przychodzić.
sobota, 8 czerwca 2013
Od Sabiny
Gdy rano się obudziłam ujrzałam małe promyczki słońca. Wstałam i poszłam na spacer. Widziałam wiele wilków, ale moją uwagę przykuł jeden basior:
- Hej, jestem Sabina, a ty?
- Mów mi Den.
- Może pójdziemy na poranny spacer? - zapytałam
<Den?>
Od Fell'a CD Adonisa
- Rozumiem.... - powiedziałem i po chwili dodałem do ledwo przytomnej Layly - ... szybko wyzdrowiej.. - i poszedłem. Razem z Harpunem zrobiliśmy patrol (latając nad terenami) by sprawdzić czy dla Layly będzie bezpiecznie. Widziałem wiele wilków, ale pochodzili z watahy.
- Co teraz robimy? - zapytałem
- Może pójdziemy zapolować? - zapytał Harpun
- Ja opadam z sił i nie mogę się skoncentrować, może ty upolujesz?
- Rozumiem... - i poleciał na łowy.
*** Kilka minut później ***
- Co tak szybko? - zapytałem
- A wiesz że nie wiem.. jakoś tak wyszło - powiedział Harpun podawając mi jelenia.
- Dzięki...
- Spoko....
*** Po zjedzeniu ***
- Chyba trzeba już iść... - powiedział Harpun
- No... ty leć koło nory Layly by pilnować by nikt nie wchodził, ok?
- Oczywiście...
- Dzięki... - i poszliśmy każdy w swoją stronę.
*** Rano ***
Gdy rano się obudziłem nie ujrzałem Layly koło siebie. Pamiętałem co się stało, ale chyba nigdy tego nie zapomnę. Postanowiłem pójść na łowy by upolować coś dla Layly i Harpuna. Upolowałem dwie sarny. Zagwizdałem po Harpuna i przyleciał.
- Weżniesz te sarny... - powiedziałem wskazując oczami na sarny.
- Dobra i gdzie je?
- Do Layly jedna i dla Ciebie...
- A ty?
- Zdążę zjeść... - powiedziałem i nagle zaburczało mi w brzuchu.
- Ale ty musisz jeść! - powiedział zły Harpun
- Wiem... dla mnie ważniejsza jest Layla i Ty.
- Niech Ci będzie... - powiedział Harpun i poleciał do Layly, a ja za nim.
Przy jej norze spotkałem Adonisa:
- Cześć Adonis, z Laylą lepiej?
- Tak
- A można dać jej jedzenie? - zapytałem
<Adonis?>
- Co teraz robimy? - zapytałem
- Może pójdziemy zapolować? - zapytał Harpun
- Ja opadam z sił i nie mogę się skoncentrować, może ty upolujesz?
- Rozumiem... - i poleciał na łowy.
*** Kilka minut później ***
- Co tak szybko? - zapytałem
- A wiesz że nie wiem.. jakoś tak wyszło - powiedział Harpun podawając mi jelenia.
- Dzięki...
- Spoko....
*** Po zjedzeniu ***
- Chyba trzeba już iść... - powiedział Harpun
- No... ty leć koło nory Layly by pilnować by nikt nie wchodził, ok?
- Oczywiście...
- Dzięki... - i poszliśmy każdy w swoją stronę.
*** Rano ***
Gdy rano się obudziłem nie ujrzałem Layly koło siebie. Pamiętałem co się stało, ale chyba nigdy tego nie zapomnę. Postanowiłem pójść na łowy by upolować coś dla Layly i Harpuna. Upolowałem dwie sarny. Zagwizdałem po Harpuna i przyleciał.
- Weżniesz te sarny... - powiedziałem wskazując oczami na sarny.
- Dobra i gdzie je?
- Do Layly jedna i dla Ciebie...
- A ty?
- Zdążę zjeść... - powiedziałem i nagle zaburczało mi w brzuchu.
- Ale ty musisz jeść! - powiedział zły Harpun
- Wiem... dla mnie ważniejsza jest Layla i Ty.
- Niech Ci będzie... - powiedział Harpun i poleciał do Layly, a ja za nim.
Przy jej norze spotkałem Adonisa:
- Cześć Adonis, z Laylą lepiej?
- Tak
- A można dać jej jedzenie? - zapytałem
<Adonis?>
Od Adonisa CD. Fella
-Złapała wirusa.Musi leżeć w norze bez
słońca sama przez 3 dni .Po 3 dniach można ją już odwiedzać ,ale słońca
nie może zobaczyć przez tydzień jeżeli zobaczy wirus cofnie się o
tydzień i znowu będzie musiała leżeć bez nikogo.Nie możemy wpuszczać
także Arianny od Layly w dniu odwiedzin ponieważ Arianna świeci się jak
promienie słońca.
< Fell dokończysz? >
< Fell dokończysz? >
czwartek, 6 czerwca 2013
Od Charlotte
Postanowiłam ,że wybiorę się na spacer. Mama zasnęła a taty nie było. Wymknęłam się po cichu z jaskini i skierowałam w stronę lasu. Pina leciała nad moją głową. Widocznie chciała mi towarzyszyć. Po kilku minutach drogi spotkałam niebiesko-białą wilczycę.
-Cześć, należysz do watahy mojej mamy?
-Hej, jestem Karena. Ty pewnie jesteś przyszłą alfą?
-Tak. Co robisz?
< Karena? >
-Cześć, należysz do watahy mojej mamy?
-Hej, jestem Karena. Ty pewnie jesteś przyszłą alfą?
-Tak. Co robisz?
< Karena? >
Od Lily CD. Dena i Giny
Gina zaproponowała polowanie. Ja i Den zgodziliśmy się i poszliśmy we trójkę, w stronę polany. Zobaczyliśmy duże stado jeleni.
-Jaki mamy plan?- Spytał się Den.
-Może każdy wybierze sobie zdobycz i upoluje samodzielnie? To może być fajna zabawa.
< Gina? Den? >
-Jaki mamy plan?- Spytał się Den.
-Może każdy wybierze sobie zdobycz i upoluje samodzielnie? To może być fajna zabawa.
< Gina? Den? >
Od Giny CD. Dena
- Tak, bardzo chętnie popływam – powiedziałam.
Razem z Denem i Lily weszliśmy do wody. pogoda była piękna. Świeciło słońce, było bardzo gorąco. Z radością pluskaliśmy się w wodzie i nurkowaliśmy. Po zabawie usiedliśmy na brzegu i odpoczywaliśmy.
Czułam, że lubię Dena i Lily. Miło spędzaliśmy razem czas. W pewnym momencie poczułam się głodna.
- Może pójdziemy zapolować? – zaproponowałam.
< Den lub Lily, dokończcie >
Od Fell'a CD Layly
Gdy skończyliśmy zebranie zauważyłem że Layla źle się czuje:
- Layla, jest Ci dobrze? - zapytałem zaniepokojony.
- Nie nic.. - powiedziała i zemdlała.
- Oj chyba nie... - powiedziałem i zagwizdałem po Harpuna.
- Tak? - zapytał Harpun
- Weź Layle do mojej nory, a ja pobiegnę po szamana.
- Dobra... - Harpun poleciał.
- Ta tylko gdzie ja znajdę szamana ?! - zapytałem samego siebie - już chyba wiem... - i pobiegłem do Adonis'a.
- Cześć, co się dzieje? - zapytał Adonis
- Coś z Layl'ą nie tak
- To biegniemy - powiedział i pobiegł razem ze mną do mojej nory, gdzie znajdowała się Layla.
*** W norze ***
- Co z nią jest? - zapytałem.
<Adonis? Layla?>
- Layla, jest Ci dobrze? - zapytałem zaniepokojony.
- Nie nic.. - powiedziała i zemdlała.
- Oj chyba nie... - powiedziałem i zagwizdałem po Harpuna.
- Tak? - zapytał Harpun
- Weź Layle do mojej nory, a ja pobiegnę po szamana.
- Dobra... - Harpun poleciał.
- Ta tylko gdzie ja znajdę szamana ?! - zapytałem samego siebie - już chyba wiem... - i pobiegłem do Adonis'a.
- Cześć, co się dzieje? - zapytał Adonis
- Coś z Layl'ą nie tak
- To biegniemy - powiedział i pobiegł razem ze mną do mojej nory, gdzie znajdowała się Layla.
*** W norze ***
- Co z nią jest? - zapytałem.
<Adonis? Layla?>
środa, 5 czerwca 2013
Od Dena CD. Giny
-Nazywam się Den.-Powiedziałem.- A to jest Lily. Niedawno dołączyłaś, prawda?
-Tak.
-Chcesz z nami popływać?
< Gina? >
-Tak.
-Chcesz z nami popływać?
< Gina? >
od Sektry: Jak poznałam Rolis?
Pewnego dnia razem z mamą (Arianną) poszłam na kwiatową łąkę żeby uczyć
się latać.Niestety nie wychodziło mi to najlepiej i mama niebyła w
stanie mnie nauczyć nie mogłam się skupić.Tata nie mógł mnie uczyć bo
uczył chłopaków (moich braci) latać.Poprosiłam mamę o przerwę mama
poszła po jakąś wodę ,a ja oglądałam kwiaty.Nagle na jednym kwiatku
spostrzegłam pięknego kolorowego motyla .Zaczęłam bawić się z nim gdy on
nagle wzbił się w powietrze ,podążałam za nim i nagle usłyszałam krzyk
mamy: Sektro! Nauczyłaś się latać!
Ucieszyłam się i od tond Ralis bo tak się nazywał motyl została moją towarzyszką.
Ralis:

Imię :Ralis
Wiek:100
Płeć:Samica
Moce: tworzenie tęczy,może się świecić,włada maną
Charakter:Miła ,Towarzyska,Przyjacielska,Dzielna,Rozważna
Ucieszyłam się i od tond Ralis bo tak się nazywał motyl została moją towarzyszką.
Ralis:
Imię :Ralis
Wiek:100
Płeć:Samica
Moce: tworzenie tęczy,może się świecić,włada maną
Charakter:Miła ,Towarzyska,Przyjacielska,Dzielna,Rozważna
Od Giny
Cześć
wszystkim, jestem w watasze nowa. Bardzo się cieszę że tu dołączyłam.
Opowiem wam, jak to się stało, że moi rodzice zginęli i zostałam sama.
Wcześniej mieszkaliśmy z Słonecznej Dolinie. Któregoś dnia w nocy obudziły mnie krzyki. Wyglądnęłam przez okno i z przerażeniem zobaczyłam, że cała Dolina stoi w płomieniach. Wyskoczyłam przez okno i uciekłam. Niestety moi rodzice nie zdążyli uciec i pochłonął ich ogień… Teraz mam jednak nadzieję, że ta wataha zastąpi mi dom. Chciałabym móc zapomnieć o urazach z przeszłości. *** Drugiego dnia od mojego dołączenia do watahy spacerowałam po jej terenach. Doszłam do wodospadu Niagara i zobaczyłam tam jakiegoś wilka. Podeszłam bliżej. - Cześć – przywitałam się. - Cześć – odpowiedział. - Mam na imię Gina. Jestem tu nowa. A ty, jak masz na imię? <Den, o ciebie chodzi > |
|
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Od Dena CD. Lily
-Nie. Idę z tobą.- Uśmiechnąłem się.
Gdy doszliśmy Lily żwawo wskoczyła do wody.
< Lily? >
Gdy doszliśmy Lily żwawo wskoczyła do wody.
< Lily? >
Od Lily CD. Dena
-Tak.
Wyszliśmy z jaskini. Szliśmy, a po drodze spotykaliśmy różne wilki: Laylę i Fella przy Jeziorze Zachodu Słońca, Ariannę i Adonisa na Kwiatowej Łące, nawet dzieci bawiły się w Ogrodzie Szamanów, a Karena i Gina spacerowały po równinach. Co to za jakieś grupy? Gdy doszliśmy do Lodowych Gór zaczęła się ulewa.
-Chyba musimy wracać.- Powiedział Den.
-Jak chcesz to wracaj ja idę nad Wodospad Niagara.
< Den? >
Wyszliśmy z jaskini. Szliśmy, a po drodze spotykaliśmy różne wilki: Laylę i Fella przy Jeziorze Zachodu Słońca, Ariannę i Adonisa na Kwiatowej Łące, nawet dzieci bawiły się w Ogrodzie Szamanów, a Karena i Gina spacerowały po równinach. Co to za jakieś grupy? Gdy doszliśmy do Lodowych Gór zaczęła się ulewa.
-Chyba musimy wracać.- Powiedział Den.
-Jak chcesz to wracaj ja idę nad Wodospad Niagara.
< Den? >
Od Dena CD. Lily
Wstałem z ziemi.
-Może wrócimy do watahy?- Spytałem.
-Dobrze.
Poszliśmy w stronę legowiska. Kiedy wróciliśmy coś było nie tak. Trzy nowe szczeniaki i jedna wadera.
-Teraz będzie tu bardzo tłoczno.
-Tak, ale tylko w czasie zabrań.- Powiedziała Lily.
Po chwili ciszy:
-Lily. Chcesz się przejść?- Zapytałem.
< Lily? >
-Może wrócimy do watahy?- Spytałem.
-Dobrze.
Poszliśmy w stronę legowiska. Kiedy wróciliśmy coś było nie tak. Trzy nowe szczeniaki i jedna wadera.
-Teraz będzie tu bardzo tłoczno.
-Tak, ale tylko w czasie zabrań.- Powiedziała Lily.
Po chwili ciszy:
-Lily. Chcesz się przejść?- Zapytałem.
< Lily? >
Od Layly CD. Fella
-Dzięki Fell. Ale z tym "ukatrupię" już się trochę przestraszyłam.- A Teg...- Spojrzałam na niego.
-Ja się schowam.- Krzyknął.
Skoczyliśmy zebranie. Wyszłam z jaskini. Miałam złe przeczucia.
< Fell? >
-Ja się schowam.- Krzyknął.
Skoczyliśmy zebranie. Wyszłam z jaskini. Miałam złe przeczucia.
< Fell? >
Od Arianny i Adonisa
Pewnego dnia z Adonisem zauważyłam że zaczęłam tyć i ciągle się
obżerałam. W końcu nie mogłam latać i tworzyć z Laylą dniu. Zaczęłam
więc płakać ,Adonis poszedł do Layly i powiedział że przytyłam i płacze
bo nie mogę nawet się podnieść. Layla przyszła i powiedziała żebym
odpoczęła jeszcze kilka dni ,a jeżeli będę dalej tyła zawiozą mnie do
specjalnego doktora bo adonis nie wiedział co mi jest.Pewnej nocy zaczął
mnie boleć brzuch tak bardzo że zaczęłam krzyczeć. Adonis przestraszony
pobiegł do Layly. Gdy wrócił do mnie z Laylą zobaczyli 3 malutkie
szczeniaczki: 2 samce 1 samiczka:
Imię: Sektra
Rodzaj: Wilk niebios
Wiek: 0.1 (nieśmiertelna)
Płeć: Wadera
Moce: Moce tworzenia chmur, latanie, hipnoza, strzelanie piorunami
Charakter: Miła, wrażliwa, przyjacielska, dzielna
Hierarchia: Przyszła beta
Partner: Za młoda
Stanowisko: Przyszła łowczyni
............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Imię: Mirus
Rodzaj: Wilk wichur
Wiek: 0.1 (nieśmiertelny)
Płeć: Basior:
Moce: Tworzenie wichur, laserowe oczy, latanie, mocny skok
Charakter: Dzielny, lubi się przechwalać, przyjacielski
Hierarchia: Przyszły gamma
Partner: Za młody
Stanowisko: Przyszły łowca
............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................

Imię: Arkes
Rodzaj: Wilk gwiazd
Wiek: 0.1 (nieśmiertelny)
Płeć: Basior
Moce: Tworzenie światła, oślepianie, szybkość, latanie
Charakter: Miły, pomocny, dzielny, przyjacielski
Hierarchia: Przyszły gamma
Partner: Za młody
Stanowisko: Przyszły łowca
Imię: Sektra
Rodzaj: Wilk niebios
Wiek: 0.1 (nieśmiertelna)
Płeć: Wadera
Moce: Moce tworzenia chmur, latanie, hipnoza, strzelanie piorunami
Charakter: Miła, wrażliwa, przyjacielska, dzielna
Hierarchia: Przyszła beta
Partner: Za młoda
Stanowisko: Przyszła łowczyni
............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................
Imię: Mirus
Rodzaj: Wilk wichur
Wiek: 0.1 (nieśmiertelny)
Płeć: Basior:
Moce: Tworzenie wichur, laserowe oczy, latanie, mocny skok
Charakter: Dzielny, lubi się przechwalać, przyjacielski
Hierarchia: Przyszły gamma
Partner: Za młody
Stanowisko: Przyszły łowca
............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................
Imię: Arkes
Rodzaj: Wilk gwiazd
Wiek: 0.1 (nieśmiertelny)
Płeć: Basior
Moce: Tworzenie światła, oślepianie, szybkość, latanie
Charakter: Miły, pomocny, dzielny, przyjacielski
Hierarchia: Przyszły gamma
Partner: Za młody
Stanowisko: Przyszły łowca
Od Arianny CD. Tega
-Chyba za tydzień mam nadzieje że przez ten czas wyzdrowieje , nie chce
zostawiać ci wszystko na głowie jeżeli chodzi o dzień bo wiem że i tak
masz dużo obowiązków.
Tydzień później Arianna prawie już wyzdrowiała ,a Adonis wrócił do niej i uleczył ją. Arianna mogła robić z Laylą dzień .
Tydzień później Arianna prawie już wyzdrowiała ,a Adonis wrócił do niej i uleczył ją. Arianna mogła robić z Laylą dzień .
Nowa wilczyca - Gina
Imię: Gina
Rodzaj: Wilk ognia i nocy
Wiek: 3 lata
Płeć: Wadera
Moce: Moc panowania nad ogniem, widzenie w ciemności, niewidzialność
Charakter: Raczej towarzyska odważna, trochę zadziorna, dla nieprzyjaciół bezwzględna
Hierarchia: Gamma
Partner: Szuka
Stanowisko: Łowca
Towarzysz
Imię: Firefight
Rodzaj: Gryf
Wiek: 2 lata
Płeć: Samiec
Moce: Moc panowania nad ogniem, latanie, super siła
Charakter: Tajemniczy zadziorny
Od Lily
Już od kilku dni należałam do watahy wschodu słońca. Od alfy, Layly dowiedziałam się ,że pomnie dołączył jakiś basior. Znałam już wszystkich oprócz jego. Szłam przez polane, aż nagle wpadłam na Tega.
-Nic ci nie jest?- Spytałam.
-Nie, wszystko w porządku. Ja idę do szczeniaków mojej siostry.- Powiedział.- Pa
-Pa... Ej znasz może nowego wilka?
-Den? Tak wczoraj dołączył.- Powiedział w biegu.
Poszłam dalej. Gdy dochodziłam do wysokich gór, znów na kogoś wpadłam.
-Ile razy jeszcze to mi się zdarzy?- Burknęłam.
-Oj sorry...
Naskoczyłam na wilka i przygniotłam go do ziemi. Taki mój zawód. Jestem przywódczynią zwiadów.
-Kim jesteś!?- Warknęłam.
-Jestem nowy. Nazywam się Den.
-Hmm.- Puściłam go.- Ale jeśli kogoś skrzywdzisz...
-Spokojnie. Nie wierzysz? Spytaj się Layly.
-Ok. Wierze ci.
< Den? >
-Nic ci nie jest?- Spytałam.
-Nie, wszystko w porządku. Ja idę do szczeniaków mojej siostry.- Powiedział.- Pa
-Pa... Ej znasz może nowego wilka?
-Den? Tak wczoraj dołączył.- Powiedział w biegu.
Poszłam dalej. Gdy dochodziłam do wysokich gór, znów na kogoś wpadłam.
-Ile razy jeszcze to mi się zdarzy?- Burknęłam.
-Oj sorry...
Naskoczyłam na wilka i przygniotłam go do ziemi. Taki mój zawód. Jestem przywódczynią zwiadów.
-Kim jesteś!?- Warknęłam.
-Jestem nowy. Nazywam się Den.
-Hmm.- Puściłam go.- Ale jeśli kogoś skrzywdzisz...
-Spokojnie. Nie wierzysz? Spytaj się Layly.
-Ok. Wierze ci.
< Den? >
niedziela, 2 czerwca 2013
2 Nowe wilki - Lily i Den
Imię: Lily
Rodzaj: Wilk Miłości i dobrej zabawy
Wiek: 2.4
Płeć: Wadera
Moce: Strzela piorunami, zmiana w dowolne zwierze, teleportacja, potrafi latać, magia
Charakter: Miła, zabawna, opiekuńcza, romantyczna, pomocna, odważna
Hierarchia: Gamma
Partner: Szuka
Stanowisko: Przywódczyni zwiadów
Imię: Ren
Rodzaj: Biały Tygrys
Wiek: 4 lata
Płeć: Samiec
Moce: Metalowe szpony, super szybkość, super siła
Charakter: Groźny, pomocny, odważny, posłuszny
............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................
Imię: Den
Rodzaj: Wilk ziemi
Wiek: 3 lata
Płeć: Basior
Moce: Włada ziemią, widzi w myślach, super siła
Charakter: Miły, odważny, romantyczny
Hierarchia: Gamma
Partner: Podoba mu się Lily
Stanowisko: Wojownik
Imię: Willy
Rodzaj: Smok Metalu
Wiek: 2000 lat
Płeć: Samiec
Moce: Tworzenie bariery ochronnej i metalu, zianie lodem, można na nim latać, jest bardzo zwinny
Charakter: Posłuszny tylko Denowi, niebezpieczny
Od Adonisa
Pewnego dnia Arianna i Adonis dostali wezwanie od Layly (Alfy) żeby
sprawdzili co dzieje się w Ogrodzie Szamanów .W nocy jakieś zwierzę
niszczyło cały teren i rano szamani nie mogą spotykać
się na swoje szamańskie zebrania. Layla miała zbyt dużo obowiązków by sama tam polecieć. Adonis wziął ze sobą Arhamidis jako szpiega Arianna nie wzięła Sariny, ponieważ Sarina źle się czuła. Gdy Arianna zamieniła dzień w noc Adonis i Arianna schowali się za skałą. Arhamidis miała przelecieć nad Ogrodem jak gdyby normalny gołąb spostrzegła dziwne stworzenie były to wielkie krety. Krety rozejrzały się po Ogrodzie myśląc że Arhamidis jest zwykłym gołębiem zaczęły kopać wielkie tunele demolując w ten sposób cały Ogród wtedy Arianna stworzyła światło które oślepiło krety a Adonis użył trucizny paraliżującej i rozerwał krety na pół .
się na swoje szamańskie zebrania. Layla miała zbyt dużo obowiązków by sama tam polecieć. Adonis wziął ze sobą Arhamidis jako szpiega Arianna nie wzięła Sariny, ponieważ Sarina źle się czuła. Gdy Arianna zamieniła dzień w noc Adonis i Arianna schowali się za skałą. Arhamidis miała przelecieć nad Ogrodem jak gdyby normalny gołąb spostrzegła dziwne stworzenie były to wielkie krety. Krety rozejrzały się po Ogrodzie myśląc że Arhamidis jest zwykłym gołębiem zaczęły kopać wielkie tunele demolując w ten sposób cały Ogród wtedy Arianna stworzyła światło które oślepiło krety a Adonis użył trucizny paraliżującej i rozerwał krety na pół .
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)