-Layla jest Alfą. Ciekawe czy ja kiedyś też taki będę. Jeśli jestem jej bratem to powinienem...
-Wszystko słyszałam!- krzyknęła do mnie przygotowując obiad.
-Wiesz co?
-Co?
-Będę kiedyś Alfą?- Spytałem.
-Nie. Będzie nim moje szczenie.- Podała mi jedzenie.
-Jesteś w ciąży!?
-Taa, z Safirą... Jak zjesz pójdziemy na zwiady. Może jakieś wilki chcą dołączyć do watahy.
Obeszliśmy całą watahę. Spytałem Laylę:
-Czy chcesz iść nad Wodospad Niagara?
(Layla, idziemy?)
środa, 3 kwietnia 2013
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Od Layly "Jak to się zaczęło?"
Byłam brudna i głodna. Nigdzie nie znalazłam żywej istoty, a z moich oczu leciały łzy. Spojrzałam za siebie.
-Kto tam jest!?-Krzyknęłam słysząc kroki.
Zza krzaków wyskoczyło pięć czarnych wilków. Zaczęłam uciekać, choć ledwo trzymałam się na nogach. Gałęzie raniły mnie w twarz. Teraz nie byłam już biała, lecz brązowa od błota.
Wilki nie odpuszczały więc wzbiłam się w powietrze. Zanim zdążyłam odwrócić wzrok od nich wleciałam na wysoki wodospad. Spadłam w dół do jeziora, a wielki wir wciągnął mnie głębiej. Nie mogłam oddychać... zemdlałam.
Obudziłam się i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Wszędzie było pełno pięknych widoków, zwierzyny i magicznych miejsc.
Po utracie mojego stada zamieszkałam tu.
(Zapraszam chętne wilki do watahy:))
Subskrybuj:
Posty (Atom)