Właściciel wilka "Fell" został zablokowany na Howrse drugie konto zostało usunięte. Proszę o skontaktowanie się ze mną w jakiś sposób!
Pisze jak polityk :D
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
niedziela, 28 kwietnia 2013
Od Kareny
Wybrałam się na wycieczkę żeby znaleźć wyspę słodkości. Płynęliśmy długo statkiem, i zaczął się sztorm...
-----
- Ło! Jaka burza! - Powiedziała prawie krzykiem Karena, wychodząc na górę.
- I to jaka! - Powiedział Adonis robiąc jakieś magie.
- Wtf co tu robisz - Powiedziała Karena patrząc na jakieś błyski.
- Magię ._. - Powiedział Adonis zajmując się jakimiś dziwactwami.
- Aha spoko. - Powiedziała Karena, kierując się do kuchni.
Jeść, jeść, jeść...
Omnomnomnommniam...
Do kuchni weszła Libby, Karena jak zwykle poprawiła kaptur.
- Siema tajemniczor - Dosiadła się Libby.
- No hej? - Opowiedziała Karena .
- Co tam żresz? - Zapytała Libby.
- Mięso...
Po jakimś czasie sztorm się skończył.
- Ile jeszcze? - Zapytali wszyscy Adonisa
- Długo...
A kiedy przepłynęli obok małej wysepki, Piorun walnął w statek i statek zaczął tonąć...
Wszyscy zaczęli się ewakuować, lecz... Ja siedziałam w kabinie zamknięta, belka zamknęła drzwi, do pokoju zaczęła się lać woda... Fell nie wiedział co robić, ale zauważył że dziura przez którą leciała woda zaczęła się szerzyć, i wypłynie.
Wszyscy popłynęli na wyspę. Nikt nie wiedział co robić więc usiedli w kółku. Fell i Layla wpadli na pomysł - mają przecież siekierę, co prawda trochę z krwią, ale nie przeszkadzało to do ścięcia kilku drzew.
- Słuchajcie mam pomysł, wytnę te drzewa moją siekierą (pokazuje na siekierę), i zrobimy jakieś schronienie...
Po wycięciu, wilki zrobiły jakiś domek, nie był duży, ale jakoś tam się wszyscy wcisnęli. Kiedy nadchodziła noc, większość wilków zauważyła że trawa robi się czerwona... I taka... Wodnista...
- Czy to krew? - Zapytała się Layla, patrząc na swoje w pół czerwone buty.
- Chyba tak... - Odpowiedziała Safira
W pewnym czasie, wszyscy zaczęli słyszeć dźwięki.
- Ta wyspa chyba nie jest... Zbyt bezpieczna. - Powiedział do wszystkich Adonis.
- No właśnie, ta krew właśnie mi zjadła buty. Co robimy? - Odpowiedziała Karena, patrząc na strzępki butów.
- Nie wiem... - Odpowiedział Adonis. - Zaraz! Co to?!
- Co? - Odpowiedziały wilki, patrząc w miejsce gdzie patrzy się Adonis.
W miejscu gdzie wszyscy się patrzyli, latało małe różowe światełko. Kiedy doleciało przed nich, trawa zaczęła się robić różowa, i... gumowa.
- Witajcie. - Powiedziała postać zamieniając się w wróżko/wilka. - Co was sprowadza do Mrocznego Morza?
- Nic, statek nam utonął. - Powiedział do wróżki Adonis wychodząc do przodu, z grona przyjaciół.
- Masakra, nie macie na mapie że to morze trzeba szerokim łukiem omijać? - Odpowiedziała wróżka lądując. - A propos, gdzie płynęliście?
- Wyspa Słodkości, znasz? - Odpowiedział któryś z wilków.
- Znam, jestem jedynym wilkiem co wie gdzie ta wyspa dokładnie jest. Niestety ta wyspa ma osłonę przed wróżkami. ;-; Oprócz mnie ^^
- Czemu? - Zapytały wilki
- Ponieważ wilki/wróżki mają w skrzydłach esencję która ma bardzo dużo słodkości, a jak będziemy mieć kontakt z dużą ilością słodkości, stracimy moce nieodwracalnie, ale na szczęście przyczepiamy do skrzydeł małe urządzonka, co blokują nam przejście do tego.
- No, wróżkowie się rozwijają! - Zaśmiał się Kej.
- O, to ty jesteś ten... Jak to było? Kej? Tak, to ty jesteś tym kajsasem, jakoś nie jesteś zbyt ukryty, heh. - Powiedziała z uśmiechem wróżka.
- A ty łatwa do zabicia. - Odpowiedział Harpun i zniknął między wilkami.
- Miłą macie koleżankę, kontynuując, jak się nazywacie?
- Ja to Karena, obok mnie stoi Kej, to Fell , Harpun , Cleo, Libby, Arhamidis, Adonis, Layla, Safira, Arianna, Teg, Dragon- Opowiedziałam, kolejno pokazując każdego/ą z nich.
- A ty jak się nazywasz? - Zapytałam wychodząc do przodu.
- Ja? Hermeesa
-Wtf? Jakie imię
- Cicho! Wiesz gdzie jest droga do Wyspy Słodkości?
- Chodźcie za mną , TYLKO CICHO!
Weszliśmy przez ogromną bramę z lukru do miejsca gdzie drzewa były z waty cukrowej a chmury z cukru pudru - Wyspa Słodkości
- Chyba zaraz zjem ten domek *oblizuje się*!
-NAWET SIĘ NIE WAŻ!!!
- Nawet pożartować nie można..-powiedziałam i poszłam na tyły.
[Hmmm.. Wyspa Słodkości]
-Ok, zaprowadzę Was do miejsca w którym można se trochę pojeść ;D
- mmmmmmm..- Powiedział Teg po czym zniknął w krzaczku z piernika. Zanim zorientowałam się o co chodzi krzaczka już nie było
- Jedzcie ile chcecie , tylko to ma pozostać naszą SŁODKĄ tajemnicą
-----
- Ło! Jaka burza! - Powiedziała prawie krzykiem Karena, wychodząc na górę.
- I to jaka! - Powiedział Adonis robiąc jakieś magie.
- Wtf co tu robisz - Powiedziała Karena patrząc na jakieś błyski.
- Magię ._. - Powiedział Adonis zajmując się jakimiś dziwactwami.
- Aha spoko. - Powiedziała Karena, kierując się do kuchni.
Jeść, jeść, jeść...
Omnomnomnommniam...
Do kuchni weszła Libby, Karena jak zwykle poprawiła kaptur.
- Siema tajemniczor - Dosiadła się Libby.
- No hej? - Opowiedziała Karena .
- Co tam żresz? - Zapytała Libby.
- Mięso...
Po jakimś czasie sztorm się skończył.
- Ile jeszcze? - Zapytali wszyscy Adonisa
- Długo...
A kiedy przepłynęli obok małej wysepki, Piorun walnął w statek i statek zaczął tonąć...
Wszyscy zaczęli się ewakuować, lecz... Ja siedziałam w kabinie zamknięta, belka zamknęła drzwi, do pokoju zaczęła się lać woda... Fell nie wiedział co robić, ale zauważył że dziura przez którą leciała woda zaczęła się szerzyć, i wypłynie.
Wszyscy popłynęli na wyspę. Nikt nie wiedział co robić więc usiedli w kółku. Fell i Layla wpadli na pomysł - mają przecież siekierę, co prawda trochę z krwią, ale nie przeszkadzało to do ścięcia kilku drzew.
- Słuchajcie mam pomysł, wytnę te drzewa moją siekierą (pokazuje na siekierę), i zrobimy jakieś schronienie...
Po wycięciu, wilki zrobiły jakiś domek, nie był duży, ale jakoś tam się wszyscy wcisnęli. Kiedy nadchodziła noc, większość wilków zauważyła że trawa robi się czerwona... I taka... Wodnista...
- Czy to krew? - Zapytała się Layla, patrząc na swoje w pół czerwone buty.
- Chyba tak... - Odpowiedziała Safira
W pewnym czasie, wszyscy zaczęli słyszeć dźwięki.
- Ta wyspa chyba nie jest... Zbyt bezpieczna. - Powiedział do wszystkich Adonis.
- No właśnie, ta krew właśnie mi zjadła buty. Co robimy? - Odpowiedziała Karena, patrząc na strzępki butów.
- Nie wiem... - Odpowiedział Adonis. - Zaraz! Co to?!
- Co? - Odpowiedziały wilki, patrząc w miejsce gdzie patrzy się Adonis.
W miejscu gdzie wszyscy się patrzyli, latało małe różowe światełko. Kiedy doleciało przed nich, trawa zaczęła się robić różowa, i... gumowa.
- Witajcie. - Powiedziała postać zamieniając się w wróżko/wilka. - Co was sprowadza do Mrocznego Morza?
- Nic, statek nam utonął. - Powiedział do wróżki Adonis wychodząc do przodu, z grona przyjaciół.
- Masakra, nie macie na mapie że to morze trzeba szerokim łukiem omijać? - Odpowiedziała wróżka lądując. - A propos, gdzie płynęliście?
- Wyspa Słodkości, znasz? - Odpowiedział któryś z wilków.
- Znam, jestem jedynym wilkiem co wie gdzie ta wyspa dokładnie jest. Niestety ta wyspa ma osłonę przed wróżkami. ;-; Oprócz mnie ^^
- Czemu? - Zapytały wilki
- Ponieważ wilki/wróżki mają w skrzydłach esencję która ma bardzo dużo słodkości, a jak będziemy mieć kontakt z dużą ilością słodkości, stracimy moce nieodwracalnie, ale na szczęście przyczepiamy do skrzydeł małe urządzonka, co blokują nam przejście do tego.
- No, wróżkowie się rozwijają! - Zaśmiał się Kej.
- O, to ty jesteś ten... Jak to było? Kej? Tak, to ty jesteś tym kajsasem, jakoś nie jesteś zbyt ukryty, heh. - Powiedziała z uśmiechem wróżka.
- A ty łatwa do zabicia. - Odpowiedział Harpun i zniknął między wilkami.
- Miłą macie koleżankę, kontynuując, jak się nazywacie?
- Ja to Karena, obok mnie stoi Kej, to Fell , Harpun , Cleo, Libby, Arhamidis, Adonis, Layla, Safira, Arianna, Teg, Dragon- Opowiedziałam, kolejno pokazując każdego/ą z nich.
- A ty jak się nazywasz? - Zapytałam wychodząc do przodu.
- Ja? Hermeesa
-Wtf? Jakie imię
- Cicho! Wiesz gdzie jest droga do Wyspy Słodkości?
- Chodźcie za mną , TYLKO CICHO!
Weszliśmy przez ogromną bramę z lukru do miejsca gdzie drzewa były z waty cukrowej a chmury z cukru pudru - Wyspa Słodkości
- Chyba zaraz zjem ten domek *oblizuje się*!
-NAWET SIĘ NIE WAŻ!!!
- Nawet pożartować nie można..-powiedziałam i poszłam na tyły.
[Hmmm.. Wyspa Słodkości]
-Ok, zaprowadzę Was do miejsca w którym można se trochę pojeść ;D
- mmmmmmm..- Powiedział Teg po czym zniknął w krzaczku z piernika. Zanim zorientowałam się o co chodzi krzaczka już nie było
- Jedzcie ile chcecie , tylko to ma pozostać naszą SŁODKĄ tajemnicą
sobota, 27 kwietnia 2013
Nowa wilczyca - Karena
Rodzaj: Księżniczka Wody
Wiek: 2,6 {nieśmiertelna}
Płeć: Wandera
Moce: Leczenie wodą, zrobienie źródła wody wszędzie,Utopienie, tornado wody
Charakter: Miła, stanowcza, piękna,wyjątkowa, wbrew pozorom bardzo silna
Moja rodzina zginęła w żywiole ognia na moich oczach.. :(
Hierarchia:
Partner: Szuka
Inne zdjęcia:
Amulet Wody:
Opis Towarzysza: Ten piękny gwiezdny feniks ma na imię Kej. Kej jest nietypowym feniksem gdyż się nie pali, ale i tak ma władzę nad ogniem. Jest bardzo przywiązany do Kareny, i oddałby życie za swoją właścicielkę. Jest jak jej anioł stróż, ujawnił się podczas walki o uwolnienie Kareny Gdyby nie on jej siostra zginęła by gdyż podczas walki ujawniła jej się pieczęć na szyj. Jego tajnym atakiem jest przechodzenie przez ciało przeciwnika i wysysanie Forioku. Jako medium używa powietrza lub wachlarza złotego feniksa.
Wachlarz:
niedziela, 21 kwietnia 2013
Od Layly CD. Fella
-Chodź ze mną.
Poszliśmy na plaże morza krwi, potem z bezpiecznej odległości obserwowaliśmy zamek duchów, a na koniec stanęliśmy na obrzeżach lasu mgły.
-Ciężkie jest życie alfy.- Powiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy.- Ciągle jest duuużo pracy.
< Fell nie gniewam się. >
Poszliśmy na plaże morza krwi, potem z bezpiecznej odległości obserwowaliśmy zamek duchów, a na koniec stanęliśmy na obrzeżach lasu mgły.
-Ciężkie jest życie alfy.- Powiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy.- Ciągle jest duuużo pracy.
< Fell nie gniewam się. >
Od Fella CD. Layly
-Jak się tu znalazłeś?- Spytała wadera
-Yyyy.... nie wiem szedłem sobie i się tu znalazłem - po chwili dodałem - miejsce zakazane?
<Lily? sory że tak krótko>
-Yyyy.... nie wiem szedłem sobie i się tu znalazłem - po chwili dodałem - miejsce zakazane?
<Lily? sory że tak krótko>
piątek, 19 kwietnia 2013
Od Layly
Ciągle pomagałam Ariannie razem z Abby. Powoli zdrowiała.
-I jak. Lepiej ci już?- Spytałam.
-Tak o wiele.
Arianna wróciła do zdrowia po tygodniu choroby i teraz pomaga nam przy watasze. Nagle przyszła Abby.
( Abby? )
-I jak. Lepiej ci już?- Spytałam.
-Tak o wiele.
Arianna wróciła do zdrowia po tygodniu choroby i teraz pomaga nam przy watasze. Nagle przyszła Abby.
( Abby? )
Od Tega CD. Arianny
Posiedziałem z Arianną w jasini
-Słyszałem ,że masz partnera???
-Tak, nazywa się Adonis.
-Gdzie teraz jest?
-Nie wiem. Poleciał leczyć inne wilki.
-Aha. Wiesz kiedy wróci?
(Arianna?)
-Słyszałem ,że masz partnera???
-Tak, nazywa się Adonis.
-Gdzie teraz jest?
-Nie wiem. Poleciał leczyć inne wilki.
-Aha. Wiesz kiedy wróci?
(Arianna?)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



